niedziela, 31 sierpnia 2014

Domek.

Poduszka - domek powstała spontanicznie po powrocie z wakacji.
To kolejna rzecz nad którą bardzo długo myślałam, przeglądałam podobne u innych i szukałam pomysłu na własną. Potwierdziło się to co zawsze, na wszystko przychodzi czas zwłaszcza gdy pod ręka są odpowiednie tkaniny :)
Zrobiłam sporo zdjęć, bo sporo dzieję się na tej poduszce:


Aplikacje są bardzo proste, niezbyt idealne. Otwieramy drzwi, a w nich pojawia się gotowy do wyjścia ....
......... może Jaś, może Grześ...............


Z okien na górze żegnają go: Młodsza... a może starsza siostrzyczka ;)


Na pewno młodszy braciszek... a może też siostrzyczka.................


Interpretacja dowolna ;)





Poduszka jest w wersji dziewczęcej, chciałabym zrobić jeszcze wersje dla chłopca, ale nie mam jeszcze konkretnego pomysłu.
                                                                Dziękuję za uwagę :)


czwartek, 28 sierpnia 2014

Piąty Element - głosowanie.

Mam dla Was króciutką informację : dzisiaj i jutro możecie oddawać swoje głosy na prace biorące udział w "Trudnym wyzwaniu Craft Style",zapraszam moi kochani do oglądania i głosowania:)
Wiadomo im nas więcej w takiej zabawie tym przyjemniej :)


W wyzwaniu oczywiście i ja biorę udział,ale o tym już pisałam TUTAJ więc kto chce może sobie zajrzeć i zobaczyć :)
Miłego dnia kochani :)

wtorek, 26 sierpnia 2014

Cykliczne kolorki u Danusi :)

Po raz kolejny biorę udział w zabawie Danusi, w sierpniu króluje kolor czarny, a ja go po prostu uwielbiam!
Będąc nastolatkom nosiłam się na czarno....uśmiecham się gdy sobie przypomnę ile osób pytało mnie po kim noszę żałobę....czarny po pierwsze wyszczupla ;) podobno...czarny kojarzy mi się elegancją, uwielbiam czarne suknie są zawsze na czasie!
Do tego wszystkiego kocham mroczne klimaty, opowieści z dreszczykiem, horrory byle z sensem...ostatnio ciężko z tym, bo kino poszło w jakąś dziwną stronę, a filmy dla sadystów mnie nie bawią...
Czarny kojarzy mi się również z sekretami.... i do tego nawiązuje moja praca - okładka na zeszyt.
Myślicie, że taka okładka uchroni zawartość zeszytu przed ciekawskimi ?
......a może spotęguje ciekawość, bo przecież ludzie uwielbiają cudze sekrety ;)
Warto jednak pamiętać, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła.... czasami lepiej za dużo nie wiedzieć w myśl zasady: im mniej wiesz tym lepiej śpisz ;)





 Długo nie mogłam się zdecydować na banerek.... osiołkowi w żłoby dano ;)
Wybrałam ostatecznie moje ulubione połączenie czerni z czerwienią, mam nadzieję, że udało mi się spełnić warunki związane z tym banerkiem:


Dziękuję za miłe komentarze pod ostatnim postem :) Stawiam pierwsze kroki w filcowaniu i bardzo mnie cieszy tak ciepłe przyjęcie moich prac ♥
Miłego dnia Wam życzę :)

sobota, 23 sierpnia 2014

...o Kocie w Butach ;)

Nie wiem jak to się stało, że do tej pory nie pokazałam Wam tego kota.... to chyba moja piąta filcowana figurka, inspiracją był kot ze Shreka ;)
Byłam strasznie ciekawa co też mi z tego wyjdzie, a wyszło to:




Największą trudność napotkałam przy zrobieniu ogonka, paluszki spłynęły krwią, ale warto było ;)
Kotek szepnął mi na ucho gdzie chce zamieszkać i oczywiście spełniłam jego życzenie, bo lepszego miejsca wybrać chyba nie mógł :)
O tym gdzie zamieszkał możecie poczytać na blogu Czarownicy, pragnę podziękować Anecie za tego cudownego posta, bardzo mnie wzruszył ♥ ...cudowne uczucie ♥

Udanej soboty wszystkim życzę :)


niedziela, 10 sierpnia 2014

"Dziewczyna w czerwonej sukience"

Dzisiaj bardzo specjalna poszewka którą uszyłam w prezencie dla bardzo miłej osoby :)
Tkanina  z nadrukiem przypominającym stare pocztówki, piękna lecz szara, chciałam ją nie co ożywić.
Różne rzeczy chodziły mi po głowie, ale żadna tak ostatecznie do mnie nie przemawiała... chciałam żeby było romantycznie.....wpatrując się w tkaninę rozmarzyłam się, jakby to było cudownie spacerować po tych cudownych zakątkach i.... to było właśnie to :) Tak właśnie powstała "Dziewczyna w czerwonej sukience".



Zwiewności miała nadać chustka którą trzyma, wyszło to średnio, chodziło mi jak zawsze o coś innego,ale jak to bywa nie zawsze potrafię zmaterializować swoje wizje szyciowe ;)
Cóż, może następnym razem przy podobnym projekcie pójdzie mi lepiej. Wiem, jestem czepialska, zwłaszcza jeśli chodzi o moje prace, ale któż nie chce by to co robi było perfekcyjne?
... i jeszcze jedno zbliżenie:


Przy okazji pokażę Wam jak wygląda taka poduszka bez aplikacji:


Która wersja podoba Wam się bardziej?
...i jeszcze jedna poszewka z cyklu: "Poduszkowe podróże", póki co to ostatnia z tej serii:
Nowy York :



Dziękuję wszystkim za odwiedziny i przemiłe komentarze :)
Paaaa ♥

wtorek, 5 sierpnia 2014

Poduszkowe podróże - Paryż.

.....z Londynu przenosimy się do Paryża, trudno uchwycić na 40 cm z czym mi się kojarzy.... ;)
Duże nadruki też nie ułatwiają sprawy, kilka cięć i niepokój czy coś z tego wyjdzie...pytanie: jaka aplikacja?
Oczywiście! Nogi! Nogi muszą być ;)




...i jeszcze tył :)


Wystarczająco francuska poduszka?

Miłego dnia kochani ♥

piątek, 1 sierpnia 2014

Poduszkowe podróże - Londyn.

Dzisiaj zapraszam Was do podroży po swiecie :)
Poduszki które uszyłam troszkę wyglądają jak pamiątki z wycieczki,tak twierdzą niektóre osoby...
.... a co Wy o nich sądzicie?
Dzisiaj jesteśmy w Londynie:





Do szycia wykorzystałam tkaninę z nadrukiem, flagi i napisy to już moja robota ;) Trzecia poduszka z tym miastem jest mało kolorowa:


Nadruk jest tak duży, że nie sposób było uszyć tego inaczej, więc poduszka jest w większym rozmiarze 50x60 cm i jest uszyta z alcantary.
I ostatnia poduszka w rozmiarze podobnym jak pierwsze dwie 40x40 cm


I to wszystko na dzisiaj :)

Bardzo Wam dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim postem, miło mi jest poznać nowe osoby które dołączyły również do grona obserwatorów ♥...a wszystko to dzięki Danusi ♥

Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam udanego piątku :)