Miałam zrobić losowanie po powrocie do domu,ale doszłam do wniosku, że nie będę tego odkładać.
Tym bardziej, że mam tu wspaniałą maszynę losująca i to wieloręką:)
Na początek dziękuję wszystkim którzy wzięli udział w moim candy, zgłosiło się 88 osób,to bardzo fajna liczba i dlatego będą nagrody dodatkowe,a jakie?Tego dowiecie się wkrótce,niech na razie pozostanie to moją słodką tajemnicą:) Nie będę dłużej przeciągać i pokaże Wam jak wyglądało losowanie,losy umieściłam w kapeluszu:)
Następnie uruchomiłam maszynę losującą,nad prawidłowością losowania czuwałam osobiście:)
Maszynie losującej czyli: mojej teściowej, szwagierce Ani,jej synusiowi Jackowi i Karolinie bardzo dziękuję,
a oto kogo wylosowali:
Główną nagrodę czyli Złotego Anioła który powędruje do
Eli z blogu "Czary mary z materiału", wylosował nasz rodzynek Jacek,Elu serdecznie Ci gratuluję!
Nagrody pocieszenia otrzymują:
Joasia z:HandMade in Bellart
Aba z ...czym chata bogata:)
magdziallena z Wyłuskując resztki wolnego czasu...
Serdecznie Wam gratuluję dziewczyny!Odezwijcie się na maila: ania121971@gazeta.pl
Jeszcze muszę się pochwalić, że i mnie nie tak dawno spotkała miła niespodzianka i zostałam wylosowana na blogu
Diana Art ,już wkrótce będę mogła się cieszyć z nowych kolczyków:)
Od
Chabrowej Panienki otrzymałam karteczkę,niestety nie miałam jej jeszcze w rękach ponieważ przyszła na mój domowy adres.
Mój przedłużający się pobyt po za domem zaowocował czymś bardzo fajnym.
Miałam okazję poznać osobiście właścicielkę bloga i sklepu
Limonkowy Szyk , której wyroby mnie zachwyciły, a oglądanie z bliska tych cudeniek to prawdziwa przyjemność.
Zdjęcia nagród dodatkowych zobaczycie już wkrótce,w najbliższym wpisie.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie:)