Obserwatorzy

sobota, 9 czerwca 2012

Niby taka sama...a jednak inna:)

W expresowym tempie, na specjalne życzenie powstała kolejna torba, bardzo podobna do konkursowej.
Wiecie, że nie lubię powtarzać wzorów...można na szczęście coś pozmieniać i efekt jest inny:)
Tak wygląda przód:



Jeśli komuś się chce to może porównać z poprzednią:) Zamek teraz też inaczej wszyłam, bardziej profesjonalnie...



Tyl torby jest z całości, pikowany:



I jeszcze wnętrze, tradycyjnie pokazuję na zewnątrz;)



Pochwalić się muszę,że będzie szyta jeszcze jedna podobna torba, tym razem na wymiankę, absolutnie prywatną:) Ale o tym innym razem, niezmiernie się cieszę,że ten wzór podoba się wielu osobom,
to człowieka uskrzydla.
 Dziękuje wszystkim za przemiłe komentarze i witam kolejnych obserwatorów.Pozdrawiam serdecznie.

wtorek, 5 czerwca 2012

Torba.

Nie dawno uczestniczyłam w konkursie na "Patchworkową torbę" który był zorganizowany na forum Szyjemy po godzinach, nie zdobyłam żadnej nagrody, ale było całkiem blisko z czego również się cieszę.
Wszystkim którzy oddali na nią swoje glosy bardzo dziękuję.
Torbę uszyłam dla mojej przemiłej sąsiadki, bardzo się z niej ucieszyła, a ja byłam szczęśliwa gdy powiedziała, że jest w jej ulubionych kolorach, to była niespodzianka więc szyłam na tzw.czuja.
 Torba na zdjęciu konkursowym:




Wzór bardzo prosty, tak jak i kolorystyka. Ktoś na forum napisał, że pasuje do każdego wieku, a więc jest uniwersalna- takie rzeczy właśnie lubię:)




Wczoraj dotarła do mnie przesyłka od Pani Niteczki, a w niej niespodzianka! Wygraną w Candy był kotek, a w paczce znalazłam przeuroczą kocią parę:):):) Pani Niteczka zadbała również o moją córeczkę,bardzo dziękujemy, jesteśmy zakochane w tych kotkach.



Przypominam o moim candy-zapisy do 1 lipca, zapraszam do zabawy:)

piątek, 1 czerwca 2012

Lokomotywa:)

Cieszę się niezmiernie,że mój pomysł Wam się spodobał, jednak dziwactwo nie jest takie złe:)
Niestety nie udało mi się dzisiaj zrobić zbyt wiele...ale, gdy Karolinka wróciła z przedszkola czekała na nią lokomotywa, namęczyłam się nad nią tak że...wrrrr...




Teraz trzeba jakieś wagoniki:) nie licząc całej reszty i oczywiście mnóstwo czasu;)
 Bardzo mnie dopingujecie swoimi komentarzami, bardzo Wam za to dziękuję.

czwartek, 31 maja 2012

Recykling w moim wykonaniu:)

Muszę ten wpis zacząć od radosnej wiadomości:)Wygrałam candy u Pani Niteczki!!!
Zupełnie się tego nie spodziewałam, tym większa jest moja radość.Większość z Was zna blog Pani Niteczki,
jeśli jest ktoś kto jeszcze go nie odwiedził niech nadrobi tę zaległość szybciutko.Jestem  jeszcze w szoku, bo będę miała ślicznego kotka zrobionego zdolnymi rączkami tej wspaniałej kobiety.Hura!!!

Taak...po tym radosnym wstępie czas pokazać mój pomysł o którym wspominałam:)
Na początek pokażę Wam rzeczy których użyłam do jego realizacji:


Dobrze widzicie,to są koła od roweru i od wózka dziecięcego;) I jeszcze puszki,jakie każdy widzi:)
Co dalej...dalej trzeba było zrobić pierścień z kartonu, troszkę się zamoczył,ale jest ok:)



Teraz już zupełnie szyciowo,na środek wcisnęłam pokrywkę od wiadra z farbą która jest obszyta materiałem
podobnie jak kartonowy pierścień. Na puszki uszyłam pokrowiec ze starej zasłonki:



Teraz góra, ponownie pokrywka od wiadra z farbą,materiał z owatą i gotowe i tyle na dzisiaj.
Od razu wyjaśniam cóż to za wehikuł ;) To będzie karuzela dla lalek o którą od dłuższego czasu męczyła mnie Karolinka. Jej koncert życzeń troszkę mnie przeraził,na dole ma być ciuchcia z wagonikami, na górze kawiarenka dla misiów....jutro z tym będę walczyć, może zdążę przed jej powrotem z przedszkola, w co bardzo wątpię, zobaczymy:) Najważniejsze w tym momencie jest to, że ten prymitywny mechanizm działa, karuzela mknie aż miło:)



Witam moich nowych obserwatorów i bardzo dziękuję osobom które decydują się
 na pozostawienie kilku słów. Pójdę teraz w Wasze ślady i urządzę sobie maraton po blogach:)

sobota, 26 maja 2012

...dla Mamy...

Dzisiaj Dzień Matki:)
Wszystkim Mamom życzę wszystkiego naj...
...pociechy z naszych milusińskich i tych małych i tych dużych.Uśmiechu na każdy dzień roku, mnóstwa cierpliwości, siły i pogody ducha.

Dzisiaj na tę właśnie okazję uszyłam torbę na zakupy,domyślałam się, że tej starej Mama ma już dosyć i trafiłam w dziesiątkę;) była bardzo zadowolona.



Zdjęcia wnętrza torby wychodziły marnie...



...wywróciłam więc torbę na lewą stronę i teraz widać wszystko tak jak należy:



Dno torby jest usztywnione i przepikowane:



Myślę, że trochę posłuży. Mi osobiście bardzo podoba się ten materiał , teraz gdy zbliża się sezon letni torba będzie idealnie pasować :)

Z ostatniej chwili:
Właśnie ustawiłam się w kolejce do candy u Magdaleny, jeszcze nie ochłonęłam...Wylosowana 9 czerwca osoba zostanie właścicielem tego fantastycznego mebla



Czyż nie jest to prawdziwe cudeńko??? Biegnijcie tam i Wy spróbować swojego szczęścia:):):)

No i wpadłam w kompleksy...mój króliczek przy czymś takim totalnie wymięka....

piątek, 25 maja 2012

Nietypowo...

Ostatnio pochłonęło mnie przygotowanie pewnych ozdób, które będą wykorzystane w trakcie Bożego Ciała.
Inne pomysły muszą poczekać...a mnożą się w zastraszającym tempie:)
 Pokazuje na moim blogu co poczyniłam w wyżej wymienionym temacie, żeby zainteresowane osoby miały wgląd w to co robię,o ile tu zajrzą...
I tak po kolei:



Każda z tych ozdób wykonana jest na na tekturze + owata, dokładnie przyszyte więc żadne warunki pogodowe nie są im groźne. Posłużą zatem długo, o ile się spodobają.Każdą z nich można wykorzystać oddzielnie ,a w całości wygląda to tak:



Całość mierzy 90 cm wysokości i 50 cm szerokości, są dwa takie komplety.

Widzę, że mój Króliczek nie będzie bezdomny, z czego ogromnie się cieszę:) Tych którzy jeszcze nie skorzystali zapraszam serdecznie do zabawy:)

środa, 23 maja 2012

Bezdomny króliczek szuka domu.

Na poprawę humoru - ogłaszam candy:)
Postanowiłam skorzystać z rady japkowej, pragnę podarować komuś mojego Króliczka Kłapouchego.
Komuś kto go ulubi i znajdzie dla niego mały kącik w swoim domu, czasem przytuli,a może znajdzie się nawet miejsce w łóżeczku jakiegoś dziecka...?
Zapisy do 1 lipca, o losowaniu powiadomię Was w późniejszym terminie. Zapraszam do zabawy:)



Zasady właściwie tak jak w każdym candy:
1. Podlinkowany banerek na blogu.
2. Osoby bez bloga udostępniają  wpis na Facebooku lub Nk i zostawiają swój adres mailowy.
3. Jeśli ktoś dołączy do grona obserwatorów będzie mi bardzo miło,ale nie jest to konieczne.
4. W komentarzu koniecznie napiszcie dlaczego chcecie przygarnąć Króliczka:)
I to tyle na temat mojej rozdawajki.

Pisałam, że mam nowy pomysł, ale z jego realizacją muszę się wstrzymać, ponieważ zajęłam się czymś innym.
To co teraz robię jest dość nietypowe, pochwalę się tym już wkrótce, może nawet jutro jeśli uda mi się z tym uporać tak szybko...