....no właśnie,do kogo??? Wiem, że jesteście ciekawe, zaraz to zdradzę, ale na początek chcę podziękować za komentarze w moim poście konkursowym. Wygląda na to, że mogę liczyć na głosy:)
Nagrodę każdy chce zdobyć, ja też, ale ważniejszą rzeczą dla mnie jest to, że ktoś chce swój właśnie głos oddać na mnie, to już jest ogromna nagroda! Dziękuję z całego serca, chyba nie potrafię oddać słowami co czuję w takich chwilach....
Dobrze, dość tych ckliwości, statek kołysze się niespokojnie,bo już nie może doczekać się swojego dziewiczego rejsu, ależ to brzmi...byleby nie popłynął jak Tytanic;)
Tak więc nie przedłużając............................................................;););) statek przyjmie port o nazwie:
Możesz już nie przykuwać się do bloga:):):) Wygrałaś!
Twoja historia z Paryżem jest taka rozczulająca,gratuluję serdecznie i proszę o kontakt.
Już słyszę to uuuuuuuuuuuuuuuuuuu...znowu mi się nie udało:( Proszę zachować spokój:)
Mam w zanadrzu dodatkowe nagrody-niespodzianki, bo nie lubię jak tyle osób odchodzi z niczym.
Tradycyjnie wyłonię trzy osoby które tym razem w ciągu dwóch miesięcy otrzymają pocieszajki.
Termin dość odległy, ale wolę sobie dać większy zapas czasu, bo wciąż mam problemy z wyrobieniem się z czymkolwiek, proszę o wyrozumiałość.
A na dywaniku lądują:
Go sia,
Danka Witkowska oraz
Aguśka 31
Zapraszam do kontaktu mailowego♥
Wszystkim innym mogę obiecać, że już wkrótce będzie nowa rozdawajka, dziękuję raz jeszcze za udział w mojej zabawie i życzę miłego popołudnia.