Dzisiaj będzie krótko o pewnej lali... lalka w owczej skórze...laleczka jak owieczka, a może po prostu lala w zimowym ubranku :) Interpretacje pozostawiam Wam, mam też nadzieję, że się spodoba mimo braku kolorowej sukienki itp..itd... są jednak czerwone dodatki żeby nie było tak mdło ;)
Powstała ot tak któregoś wieczora, może jest pożegnaniem z zimą której tak na prawdę nie było...
Niesamowite jak bardzo brakuje mi prawdziwej zimy - takiej jaką pamiętam z dzieciństwa... wszystko się zmienia... nawet klimat.
Pora jednak wiosenna się robi, ptaki przyleciały, słoneczko przygrzewa i zima raczej do nas już nie zawita, a nawet nie powinna... pozostaje nadzieja, że w grudniu wszystko wróci do normy i będziemy mieć prawdziwą zimę, wiosnę jak należy, lato prawdziwie wakacyjne... z wszystkich pór roku.chyba już tylko jesień pozostała sobą...
Laleczka nr 15/52 w Projekcie 52.
Obserwatorzy
poniedziałek, 9 marca 2015
niedziela, 8 marca 2015
Dzieci inspirują.
Nasze pociechy często szaleją za bohaterami bajek, filmów i wtedy pragną mieć maskotkę swojego ulubieńca. Okazuje się, że postać z reklamy telewizyjnej też może mieć swojego wielbiciela.
Hipcia z Kinder Niespodzianki oczarowała pewną młodą damę, a ja dostałam bojowe zadanie: uszyć zawieszkę z imieniem :)
Do tej pory na zawieszkach z imieniem występowały psy i koty, Hipcia była dla mnie wyzwaniem, jak każda nowość ;)
Tabliczka na której umieszczone jest imię nie mogła wyglądać inaczej :
...potem przyszedł czas na testowanie :)
Testy wypadły pozytywnie ku mojej radości :) Czas oczekiwania nim uszyta rzecz trafi do rąk właściciela jest dla mnie prawdziwą męka... niepewność czy się spodoba, czy utrafiłam w gust... znacie to uczucie?
Po wszystkim wielka ulga i radość i nie rzadko wzruszenie, tak jak w tym przypadku :)
Korzystając z okazji pokażę Wam jeszcze kocie, bardzo landrynkowe zawieszki których jeszcze nie widzieliście:
Na zakończenie jeszcze jedna zawieszka, również kocia która łączy dwie techniki: szycie i filcowanie.
Bardzo spodobało mi się to, że filcując na materiale można uzyskać taką ciekawą aplikacje:
Zawieszki otrzymują nr 14/52 w Projekcie 52.
Dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze ♥ Przypominam o Rozdawajce, kotek czeka :)
Z zaciekawieniem czytam Wasze wpisy, fajnie, że stosujecie się do zasad, ciężko mi będzie obdarować tylko jedna osobę...
Serdecznie witam nowych obserwatorów zarówno tu na blogu jak i na fanpage ♥
Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam miłej niedzieli :)
Hipcia z Kinder Niespodzianki oczarowała pewną młodą damę, a ja dostałam bojowe zadanie: uszyć zawieszkę z imieniem :)
Do tej pory na zawieszkach z imieniem występowały psy i koty, Hipcia była dla mnie wyzwaniem, jak każda nowość ;)
Tabliczka na której umieszczone jest imię nie mogła wyglądać inaczej :
...potem przyszedł czas na testowanie :)
Testy wypadły pozytywnie ku mojej radości :) Czas oczekiwania nim uszyta rzecz trafi do rąk właściciela jest dla mnie prawdziwą męka... niepewność czy się spodoba, czy utrafiłam w gust... znacie to uczucie?
Po wszystkim wielka ulga i radość i nie rzadko wzruszenie, tak jak w tym przypadku :)
Korzystając z okazji pokażę Wam jeszcze kocie, bardzo landrynkowe zawieszki których jeszcze nie widzieliście:
Na zakończenie jeszcze jedna zawieszka, również kocia która łączy dwie techniki: szycie i filcowanie.
Bardzo spodobało mi się to, że filcując na materiale można uzyskać taką ciekawą aplikacje:
Zawieszki otrzymują nr 14/52 w Projekcie 52.
Dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze ♥ Przypominam o Rozdawajce, kotek czeka :)
Z zaciekawieniem czytam Wasze wpisy, fajnie, że stosujecie się do zasad, ciężko mi będzie obdarować tylko jedna osobę...
Serdecznie witam nowych obserwatorów zarówno tu na blogu jak i na fanpage ♥
Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam miłej niedzieli :)
piątek, 6 marca 2015
Filcowanie kontra szycie.
Pierwszą próbę z miniaturą filcowaną na sucho mam za sobą, poszłam jednak krok dalej i zrobiłam pieska.
Nie było łatwo, był moment gdy chciałam się poddać, ale upór wygrał :)
Moje marzenie...zrobić miniaturkę która wygląda jak żywe stworzenie...czy wystarczy mi wytrwałości i talentu czas pokaże.
Ocena jak zawsze należy do Was :)
Zwróćcie uwagę na jego kość, do tej pory nie wiem jak udało mi się ją zrobić, robiłam do niej kilka podejść i to chyba właśnie ona wyszła mi najlepiej ;)
Kolejny eksperyment z filcowaniem: postać ludzka.
Szyte figurki wychodzą mi dobrze, filcowana babunia hmmm.... pozostawię bez komentarza.
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że praktyka czyni mistrza, ale czy ja nim kiedyś zostanę mam wątpliwości ;)
Nie ma jednak co rozpaczać :) :) :) Jest coś co robię dobrze i to jest najważniejsze, nie zabrzmiało to skromnie... ale w szyciu czuję się po prostu dobra :)
Ostatnia dzisiaj rzecz jaką chcę Wam pokazać to zawieszka uszyta z tkanin obiciowych:
Uwielbiam takie drobiazgi, niektórzy nazywają je "kurzołapami", ale ja twierdzę, że życie składa się z drobiazgów i każdy który nam je umila jest ważny.
Wszystkie drobiazgi otrzymują nr 13/52 w Projekcie 52.
Przypominam, że trwa u mnie "Rozdawajka" na którą serdecznie wszystkich zapraszam ♥
Nie było łatwo, był moment gdy chciałam się poddać, ale upór wygrał :)
Moje marzenie...zrobić miniaturkę która wygląda jak żywe stworzenie...czy wystarczy mi wytrwałości i talentu czas pokaże.
Ocena jak zawsze należy do Was :)
Zwróćcie uwagę na jego kość, do tej pory nie wiem jak udało mi się ją zrobić, robiłam do niej kilka podejść i to chyba właśnie ona wyszła mi najlepiej ;)
Kolejny eksperyment z filcowaniem: postać ludzka.
Szyte figurki wychodzą mi dobrze, filcowana babunia hmmm.... pozostawię bez komentarza.
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że praktyka czyni mistrza, ale czy ja nim kiedyś zostanę mam wątpliwości ;)
Nie ma jednak co rozpaczać :) :) :) Jest coś co robię dobrze i to jest najważniejsze, nie zabrzmiało to skromnie... ale w szyciu czuję się po prostu dobra :)
Ostatnia dzisiaj rzecz jaką chcę Wam pokazać to zawieszka uszyta z tkanin obiciowych:
Uwielbiam takie drobiazgi, niektórzy nazywają je "kurzołapami", ale ja twierdzę, że życie składa się z drobiazgów i każdy który nam je umila jest ważny.
Wszystkie drobiazgi otrzymują nr 13/52 w Projekcie 52.
Przypominam, że trwa u mnie "Rozdawajka" na którą serdecznie wszystkich zapraszam ♥
środa, 4 marca 2015
Dziecięce klimaty.
Cieszę się, że Sowa - zawieszka przypadła Wam do gustu :) Jeśli ktoś z Was wykorzysta szablon będzie mi miło, pochwalcie się tym koniecznie :)
Ja natomiast chwalę się dzisiaj moimi lalkami, jedna duża...druga mała, szyjąc je korzystałam z szablonu wypatrzonego w sieci ;)
Karolcia ma swoją towarzyszkę zabaw, muszę przyznać, że całkiem dobrze się dogadują ;)
Druga lala jest o wiele mniejsza:
Mała baletnica zamieszkała u kuzynki w Łodzi :) Pozdrawiamy serdecznie ♥ ♥ ♥
Ja natomiast chwalę się dzisiaj moimi lalkami, jedna duża...druga mała, szyjąc je korzystałam z szablonu wypatrzonego w sieci ;)
Karolcia ma swoją towarzyszkę zabaw, muszę przyznać, że całkiem dobrze się dogadują ;)
Druga lala jest o wiele mniejsza:
Mała baletnica zamieszkała u kuzynki w Łodzi :) Pozdrawiamy serdecznie ♥ ♥ ♥
*******
Zmiana tematu :) Poproszono mnie o uszycie poduszek do nowej świetlicy szkolnej .
Mam nadzieję, że maluchom spodobają się i umilą im pobyt w czasie szkolnej przerwy :)
Fajnie, że najmłodsi uczniowie maja teraz takie warunki w szkole, chociaż ciekawa jestem czy Ci starsi nie skorzystali by chętnie z takiego miejsca... pewnie skończyło by się bitwą na poduszki ;)
Poduszki otrzymują swój numerek 12/52 w Projekcie 52 :)
Życzę Wam miłego dnia ♥
Mam nadzieję, że maluchom spodobają się i umilą im pobyt w czasie szkolnej przerwy :)
Fajnie, że najmłodsi uczniowie maja teraz takie warunki w szkole, chociaż ciekawa jestem czy Ci starsi nie skorzystali by chętnie z takiego miejsca... pewnie skończyło by się bitwą na poduszki ;)
Poduszki otrzymują swój numerek 12/52 w Projekcie 52 :)
Życzę Wam miłego dnia ♥
wtorek, 3 marca 2015
Sowa.
Temat "Sowy" wciąż jest na topie :) Szyłam już poduszki i przytulanki z tkanin bawełnianych.
Dzisiaj chcę Wam pokazać nowa sówkę - zawieszkę którą uszyłam z kawałków sztucznego futerka.
Futerko z długim włosem idealnie się do tego nadaje :)
Prawda, że jest milutka ? Jeśli macie ochotę uszyć sobie podobną to dorzucam szablon, częstujcie się :)
Jak widzicie tył jest w całości, przód składa się z dwóch części, ale uwaga,głowę naszywamy na wierzch tułowia, można zrobić to ręcznie lub maszynowo,dopiero tak połączone części zeszywamy z tyłem na lewej stronie. Na gotową sowę naszywamy ręcznie skrzydła. Futerko wyczesujemy.
Zapomniałam dodać, że oczka możecie zrobić przed lub po zeszyciu, zależy z czego je zrobicie.
Jeśli coś jest nie jasne piszcie do mnie, odpowiem na Wasze pytania :)
Sowa otrzymuje nr 11/52 w Projekcie 52 :)
Czas na drobne ogłoszenie: Zgłaszajcie swoje blogi do konkursu : Szyciowy Blog Roku 2014 macie czas do 15 marca, od 16 marca rozpocznie się głosowanie :)
Nie zapomnijcie o mojej Rozdawajce :) Zapraszam do zabawy ♥
Dzisiaj chcę Wam pokazać nowa sówkę - zawieszkę którą uszyłam z kawałków sztucznego futerka.
Futerko z długim włosem idealnie się do tego nadaje :)
Prawda, że jest milutka ? Jeśli macie ochotę uszyć sobie podobną to dorzucam szablon, częstujcie się :)
Jak widzicie tył jest w całości, przód składa się z dwóch części, ale uwaga,głowę naszywamy na wierzch tułowia, można zrobić to ręcznie lub maszynowo,dopiero tak połączone części zeszywamy z tyłem na lewej stronie. Na gotową sowę naszywamy ręcznie skrzydła. Futerko wyczesujemy.
Zapomniałam dodać, że oczka możecie zrobić przed lub po zeszyciu, zależy z czego je zrobicie.
Jeśli coś jest nie jasne piszcie do mnie, odpowiem na Wasze pytania :)
Sowa otrzymuje nr 11/52 w Projekcie 52 :)
Czas na drobne ogłoszenie: Zgłaszajcie swoje blogi do konkursu : Szyciowy Blog Roku 2014 macie czas do 15 marca, od 16 marca rozpocznie się głosowanie :)
Nie zapomnijcie o mojej Rozdawajce :) Zapraszam do zabawy ♥
poniedziałek, 2 marca 2015
Przygarnij Kotka ♥
Obiecałam Wam niespodziankę, dzisiaj dotrzymuję słowa - oto ona czyli Rozdawajka :)
Tak jak w tytule posta do przygarnięcia jest Kotek, dodam,że tym razem nie jest to rzecz szyta, a filcowana na sucho. Ktoś będzie miał okazję naocznie zobaczyć jak faktycznie mi to wychodzi ;)
Pora na prezentację, możecie obejrzeć kotka z każdej strony ;)
...i co? Znajdą się chętni??? Jeśli tak to zapraszam do zabawy która potrwa do końca marca.
Losowanie przewiduje na 1 kwietnia i nie będzie to żarcik ;)
Wystarczy zostawić komentarz pod tym postem w którym zgłosicie chęć udziału w zabawie oraz napiszecie kilka słów dlaczego lubicie koty i czy je posiadacie.
Będzie mi miło jeśli nowe osoby zostaną obserwatorami mojego bloga, ale nic na siłę.
Oczywiście proszę o rozesłanie banerka,możecie go umieszczać na swoich blogach lub profilach FB :)
Kotek otrzymuje nr 10/52 w Projekcie 52, myślę,że trafiłam w dziesiątkę z tym drobnym upominkiem :)
Czekam na Wasze zgłoszenia ♥
Miłego dnia moi mili :)
Tak jak w tytule posta do przygarnięcia jest Kotek, dodam,że tym razem nie jest to rzecz szyta, a filcowana na sucho. Ktoś będzie miał okazję naocznie zobaczyć jak faktycznie mi to wychodzi ;)
Pora na prezentację, możecie obejrzeć kotka z każdej strony ;)
...i co? Znajdą się chętni??? Jeśli tak to zapraszam do zabawy która potrwa do końca marca.
Losowanie przewiduje na 1 kwietnia i nie będzie to żarcik ;)
Wystarczy zostawić komentarz pod tym postem w którym zgłosicie chęć udziału w zabawie oraz napiszecie kilka słów dlaczego lubicie koty i czy je posiadacie.
Będzie mi miło jeśli nowe osoby zostaną obserwatorami mojego bloga, ale nic na siłę.
Oczywiście proszę o rozesłanie banerka,możecie go umieszczać na swoich blogach lub profilach FB :)
Kotek otrzymuje nr 10/52 w Projekcie 52, myślę,że trafiłam w dziesiątkę z tym drobnym upominkiem :)
Czekam na Wasze zgłoszenia ♥
Miłego dnia moi mili :)
niedziela, 1 marca 2015
Smutasek.
Zrobiło się zamieszanie z wpisami dotyczącymi Projektu 52, staram się pokazywać wszystkie prace,a tych zaległych nie uczestniczących w projekcie zostało jeszcze kilka.
W ostatnim wpisie nastąpił przeskok w numerkach z 6/52 na 8/52,wpis dotyczący nr 7/52 po prostu był opublikowany wcześniej, teraz powinno pójść już gładko ;) To takie małe sprostowanie.
...a co dzisiaj...
Dzisiaj przedstawiam Wam mojego Smutaska - taki mały przytulasek wg.mojego projektu :)
Przyznam się od razu, że miała to być wersja żeńska, jednak jak to często u mnie bywa, plany zmieniłam w trakcie szycia. Nie wiem czy zauważyliście, że w rodzaju męskim szyje dużo mniej maskotek... i stąd właśnie ta zmiana :)
Mam nadzieję, że swoją smutną minką złapie kogoś za serduszko, ponieważ przekazałam go na aukcję charytatywną, życzcie mu powodzenia :)
Smutasek otrzymuje nr 9/52 :)
Smutasek otrzymuje nr 9/52 :)
...jeszcze coś z innej beczki - Patchworkowe serducho - zawieszka:
Wykorzystałam resztki moich ulubionych tkanin, do zdobienia użyłam potrójnego zygzaka i perełek.
Proste szycie też może być efektowne, prawda?
Na dzisiaj to wszystko,a ponieważ zrobiło się dość późno życzę Wam spokojnej nocy ♥
Subskrybuj:
Posty (Atom)




