Witajcie kochani :)
Na początek życzę Wam wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
Długa przerwa na blogu to efekt nieustających kłopotów z komputerem, z radością mogę się pochwalić,że właśnie siedzę przy nowym sprzęcie więc teraz już powinno być wszystko w porządku.
Zaległe robótki jeszcze z zeszłego roku czekają na swoją publikacje, a wiec do dzieła :)
Nie pamiętam dlaczego, ale uszyłam takiego oto owada:
Wykonałam go z tkanin obiciowych, sztucznego futerka i tkaniny bawełnianej, nóżki to druciki oplecione włóczką,a czułki i korona to oczywiście mocowanie od bombki.
Moje koty były żywo zainteresowane tym stworzeniem i musiałam biedactwo ratować z opresji gdy postanowiły dokładniej go zbadać...było tuż od tragedii ;)
Uwielbiam szyć takie cudaczki, tym bardziej jestem szczęśliwa, że moje myszki zostały docenione przez Qrkoko i tym samym zostałam uwzględniona w rocznym podsumowaniu CraftMonday :)
Dziękuje Agatko ♥
Pora się rozkręcić, bo mam wrażenie, że zapadam w sen zimowy, a jak to będzie w tym roku to się jeszcze okaże :) Dziękuje za wszystkie życzenia, ciepłe słowa i za to, że jesteście :)
Pozdrawiam serdecznie ♥
Obserwatorzy
środa, 25 stycznia 2017
sobota, 24 grudnia 2016
Magia Świąt.
Jeszcze parę godzin i usiądziemy wszyscy do kolacji wigilijnej... ale na razie trzeba jeszcze powalczyć z potrawami i porządkami ;)
Najważniejsze, że choinka ubrana, bo bez niej nie wyobrażam sobie świąt. Myślami sięgam do poprzednich lat, przypominam sobie jak to było, kto zasiadał przy stole, kogo nie będzie ze mną... czas jest nieubłagany, wszystko przemija, ja kiedyś też....Wbrew pozorom nie jest mi smutno, lubię wspominać, pamiętać ♥
Najważniejsze, że choinka ubrana, bo bez niej nie wyobrażam sobie świąt. Myślami sięgam do poprzednich lat, przypominam sobie jak to było, kto zasiadał przy stole, kogo nie będzie ze mną... czas jest nieubłagany, wszystko przemija, ja kiedyś też....Wbrew pozorom nie jest mi smutno, lubię wspominać, pamiętać ♥
********
Życzę Wam kochani wszystkiego najlepszego,
cudownych i magicznych chwil spędzonym w gronie ukochanych osób.
Wesołych Świąt.
♥♥♥
Dzisiaj, żeby na blogu zrobiło się świątecznie równie jak w naszych domach moje świąteczne dekoracje :)
Kolejna maszyna - igielnik w świątecznej szacie :)
I świąteczny parapet, zimy za oknem brak więc taki akcent będzie cieszył oczy :)
Czas wracać do realu, szczerze mówiąc jestem w połowie przygotowań i chyba tylko cud mnie uratuje...
...ale dzisiaj wszystko się może zdarzyć :)
Najlepszego Kochani ♥
piątek, 23 grudnia 2016
Szczęśliwe chwile :)
Nie wiem od czego zacząć...jakoś do tej pory jeszcze do mnie nie dotarło jakie szczęście mnie spotkało :)
Będzie najlepiej jak zacznę od początku, a to było tak:
Pewnego dnia... zobaczyłam informację o konkursie szyciowo-fotograficznym zorganizowanym przez Dresówka.pl, oczywiście nie mogłam przepuścić takiej okazji, bo przecież uwielbiam startować w konkursach :)
Do wyboru były trzy kategorie, ja wybrałam trzecią - Projekty nieodzieżowe i bez wahania zgłosiłam domek.
Nie robiłam sobie większych nadziei, zgłoszeń było obłędnie dużo, konkurencja ogromna i te przepiękne prace...aż tu nagle moja znajoma pisze info na mojej tablicy, że wygrałam, ciekawa byłam co, bo ilość nagród była bardzo duża i dosłownie brzydko mówiąc kopara mi opadła... najpierw zamarłam z wrażenia, potem poczułam ogromne wzruszenie, aż w końcu zaczęłam skakać z radości :) :) :)
Coś co wydawało mi się niemożliwe nagle stało się faktem, główna nagroda w trzeciej kategorii przypadła właśnie mi, oto mój ukochany Coverlock Janome 2000CPX :)
Do przesyłki była dołączona karteczka ze świątecznymi życzeniami ♥
...i jeszcze takie pamiątkowe zdjęcie ;)
Bardzo dziękuje całemu zespołowi Dresówka.pl ♥ ♥ ♥ a Was zapraszam do sklepu na zakupy, ja wybieram się tam po nowym roku, córka już złożyła zamówienie na bluzę tylko nie może się zdecydować jaki materiał wybrać, wybór jest bardzo duży i wszystko kusi ;)
Grupa która mnie zaprosiła nosi nazwę Elfy dlatego w ramach podziękowania uszyłam takiego oto Elfa :)
Skrzydełka uszyłam z poczwórnej warstwy organzy, wyszły bardzo fajnie:
A to moja Mikołajka w towarzystwie Elfa ;) W ostatniej chwili Karolina wpadła na pomysł, że chce się przebrać w taki strój... na szczęście znalazłam welurowy szlafrok w odpowiednim kolorze :)
Jak widzicie dużo się u mnie dzieje, na tyle dużo, że praktycznie nie mam czasu posiedzieć na spokojnie w necie... dlatego bardzo Wam dziękuje, że zaglądacie do mnie mimo wszystko ♥
Zapraszam Was jutro na wpis świąteczny ;)
Paaaa ♥
Będzie najlepiej jak zacznę od początku, a to było tak:
Pewnego dnia... zobaczyłam informację o konkursie szyciowo-fotograficznym zorganizowanym przez Dresówka.pl, oczywiście nie mogłam przepuścić takiej okazji, bo przecież uwielbiam startować w konkursach :)
Do wyboru były trzy kategorie, ja wybrałam trzecią - Projekty nieodzieżowe i bez wahania zgłosiłam domek.
Nie robiłam sobie większych nadziei, zgłoszeń było obłędnie dużo, konkurencja ogromna i te przepiękne prace...aż tu nagle moja znajoma pisze info na mojej tablicy, że wygrałam, ciekawa byłam co, bo ilość nagród była bardzo duża i dosłownie brzydko mówiąc kopara mi opadła... najpierw zamarłam z wrażenia, potem poczułam ogromne wzruszenie, aż w końcu zaczęłam skakać z radości :) :) :)
Coś co wydawało mi się niemożliwe nagle stało się faktem, główna nagroda w trzeciej kategorii przypadła właśnie mi, oto mój ukochany Coverlock Janome 2000CPX :)
Do przesyłki była dołączona karteczka ze świątecznymi życzeniami ♥
...i jeszcze takie pamiątkowe zdjęcie ;)
Bardzo dziękuje całemu zespołowi Dresówka.pl ♥ ♥ ♥ a Was zapraszam do sklepu na zakupy, ja wybieram się tam po nowym roku, córka już złożyła zamówienie na bluzę tylko nie może się zdecydować jaki materiał wybrać, wybór jest bardzo duży i wszystko kusi ;)
**********
Na początku grudnia spotkałam się z przedszkolakami, uwielbiam takie spotkania.
Dzieci przyjęły mnie bardzo ciepło, były ciekawe, zadawały sporo pytań i ogólnie atmosfera była przemiła :)
Skrzydełka uszyłam z poczwórnej warstwy organzy, wyszły bardzo fajnie:
A to moja Mikołajka w towarzystwie Elfa ;) W ostatniej chwili Karolina wpadła na pomysł, że chce się przebrać w taki strój... na szczęście znalazłam welurowy szlafrok w odpowiednim kolorze :)
Jak widzicie dużo się u mnie dzieje, na tyle dużo, że praktycznie nie mam czasu posiedzieć na spokojnie w necie... dlatego bardzo Wam dziękuje, że zaglądacie do mnie mimo wszystko ♥
Zapraszam Was jutro na wpis świąteczny ;)
Paaaa ♥
sobota, 10 grudnia 2016
Elfiki w akcji.
Zima zawitała do nas na krótko, jak szybko przyszła tak szybko poszła. Podczas gdy innych zasypało śniegiem u mnie króluje szara plucha nie wspominając o tym, że tonę w błocie.
Taka aura nie nastraja człowieka zbyt pozytywnie, jest jednak na to lek jedyny i niezmienny: szycie :)
Ostatnio w moim domu zagościły elfy, z dnia na dzień było ich co raz więcej...i jak tu się nie uśmiechnąć?
Ledwo parę sztuk uszyłam, a już zaczęły swoje harce ;)
Potem zrobiło się bardziej tłoczno, wszędobylskie elfiki tak się rozchulały, że zapewniły mi ponowną obecność w listopadowym podsumowaniu CraftMonday 2016 u Qrkoko,jestem z nich bardzo dumna :)
Zapraszam wszystkich do podziwiania prac wszystkich laureatów ♥
W sumie powstało 25 sztuk, w ciałkach umieściłam elastyczny drut dlatego można upozować je w dowolny sposób :) Z przepastnej czeluści spiżarni mojej mamy wyciągnęłam starą maszynę babci mocno nadgryzioną zębem czasu.... uwieczniłam ją na grupowym zdjęciu elfików.
Nie jest tajemnicą, że uwielbiam się bawić moimi pracami i oczywiście robić im zdjęcia, to jeszcze jedna fotka, tym razem elfy w domkach zagościły ;)
Na zakończenie drobne ogłoszenie parafialne czyli wyniki KONKURSU :)
Raz jeszcze gratuluję uczestniczką wspaniałych prac i dziękuję za wzięcie udziału w konkursie, obawiałam się, że nie będzie chętnych, a tu proszę, taka niespodzianka :)
Dziękuję również za współpracę dziewczyn z 123 Szyjesz Ty ♥ Myślę, że zorganizujemy razem jeszcze nie jeden konkurs :)
Podczas robienia wpisu wywalało mnie z Bloggera... chyba mocno mnie nie lubi ;) ale szczęśliwie dotarłam do końca ufffff ;)
Miłego dnia kochani ♥ pozdrawiam serdecznie ♥
Taka aura nie nastraja człowieka zbyt pozytywnie, jest jednak na to lek jedyny i niezmienny: szycie :)
Ostatnio w moim domu zagościły elfy, z dnia na dzień było ich co raz więcej...i jak tu się nie uśmiechnąć?
Ledwo parę sztuk uszyłam, a już zaczęły swoje harce ;)
Potem zrobiło się bardziej tłoczno, wszędobylskie elfiki tak się rozchulały, że zapewniły mi ponowną obecność w listopadowym podsumowaniu CraftMonday 2016 u Qrkoko,jestem z nich bardzo dumna :)
Zapraszam wszystkich do podziwiania prac wszystkich laureatów ♥
W sumie powstało 25 sztuk, w ciałkach umieściłam elastyczny drut dlatego można upozować je w dowolny sposób :) Z przepastnej czeluści spiżarni mojej mamy wyciągnęłam starą maszynę babci mocno nadgryzioną zębem czasu.... uwieczniłam ją na grupowym zdjęciu elfików.
Nie jest tajemnicą, że uwielbiam się bawić moimi pracami i oczywiście robić im zdjęcia, to jeszcze jedna fotka, tym razem elfy w domkach zagościły ;)
Na zakończenie drobne ogłoszenie parafialne czyli wyniki KONKURSU :)
Dziękuję również za współpracę dziewczyn z 123 Szyjesz Ty ♥ Myślę, że zorganizujemy razem jeszcze nie jeden konkurs :)
Podczas robienia wpisu wywalało mnie z Bloggera... chyba mocno mnie nie lubi ;) ale szczęśliwie dotarłam do końca ufffff ;)
Miłego dnia kochani ♥ pozdrawiam serdecznie ♥
środa, 30 listopada 2016
Moje szydełkowanie.
Dzisiaj coś dla odmiany, a mianowicie mowa będzie o szydełkowaniu :)
Wyciągnęłam moje włóczki, zakupiłam nawet komplet szydełek, a wszystko przez Qrkoko która potrafi człowieka porwać do działania :)
To właśnie ona dzieli się swoją wiedzą i prowadzi rewelacyjny Kurs szydełkowania, każdy kto jeszcze nie miał przygody z szydełkiem, a o tym myślał po cichu, niech koniecznie tam zajrzy, bo na prawdę warto!
Pierwsza lekcja nauczyłam mnie w końcu czegoś czego przez długi czas nie mogłam załapać... aż w końcu zaskoczyłam z czego jestem ogromnie zadowolona w końcu udało mi się zrobić płaski okrąg ;)
Od razu przyznam się, że nie potrafię trzymać się zasad i jak poczuję, że coś mi wychodzi to muszę zaraz spróbować robić po swojemu... ale od razu dostałam po nosie za swoje niezdyscyplinowanie heh ;)
To miał być łoś, ale gdy skończyłam robić głowę okazało się, że szydełko miało inne plany... z całą pewnością to jest mysz ;)
Trudno, może uda się następnym razem :) Moje szydełkowanie uwielbia podglądać jeden z moich kotów.
Oczywiście najlepiej wychodzi mu to w ten sposób:
Ocena jaką Kumpel wystawił mojej myszce wprawiła mnie w lekkie zdumienie, ja tu taka dumna, a on robi taką minę.....
Niemożliwe, że jest aż tak źle... a może obraził się, że to nie kot? Popatrzcie na nią, przecież jest całkiem sympatyczna ;)
Pocieszył i dowartościował mnie mój syn, chociaż wprawił mnie też w lekki szok, bo zażyczył sobie królika... z duszą na ramieniu postanowiłam spełnić jego życzenie, ale gdy zaczynałam bałam się, że znowu może mi wyjść coś innego.. co jak to będzie dajmy na to dinozaur hahaha :) Jednak udało się, tym razem za pierwszym razem i jest królik :)
Skusiłam się i zrobiłam jeszcze świątecznego gnoma :)
Powstał również łapacz snów:
Mimo popełnionych błędów strasznie cieszy mnie to moje szydełkowanie, zawsze to jakieś nowe doświadczenie, człowiek się rozwija, nie stoi w miejscu i to się liczy :)
Zapewne nigdy nie będę wirtuozem szydełka, ale dla siebie i moich bliski zawsze coś udziergam ;)
Życzę Wam miłego dnia ♥
Wyciągnęłam moje włóczki, zakupiłam nawet komplet szydełek, a wszystko przez Qrkoko która potrafi człowieka porwać do działania :)
To właśnie ona dzieli się swoją wiedzą i prowadzi rewelacyjny Kurs szydełkowania, każdy kto jeszcze nie miał przygody z szydełkiem, a o tym myślał po cichu, niech koniecznie tam zajrzy, bo na prawdę warto!
Pierwsza lekcja nauczyłam mnie w końcu czegoś czego przez długi czas nie mogłam załapać... aż w końcu zaskoczyłam z czego jestem ogromnie zadowolona w końcu udało mi się zrobić płaski okrąg ;)
Od razu przyznam się, że nie potrafię trzymać się zasad i jak poczuję, że coś mi wychodzi to muszę zaraz spróbować robić po swojemu... ale od razu dostałam po nosie za swoje niezdyscyplinowanie heh ;)
To miał być łoś, ale gdy skończyłam robić głowę okazało się, że szydełko miało inne plany... z całą pewnością to jest mysz ;)
Trudno, może uda się następnym razem :) Moje szydełkowanie uwielbia podglądać jeden z moich kotów.
Oczywiście najlepiej wychodzi mu to w ten sposób:
Ocena jaką Kumpel wystawił mojej myszce wprawiła mnie w lekkie zdumienie, ja tu taka dumna, a on robi taką minę.....
Niemożliwe, że jest aż tak źle... a może obraził się, że to nie kot? Popatrzcie na nią, przecież jest całkiem sympatyczna ;)
Pocieszył i dowartościował mnie mój syn, chociaż wprawił mnie też w lekki szok, bo zażyczył sobie królika... z duszą na ramieniu postanowiłam spełnić jego życzenie, ale gdy zaczynałam bałam się, że znowu może mi wyjść coś innego.. co jak to będzie dajmy na to dinozaur hahaha :) Jednak udało się, tym razem za pierwszym razem i jest królik :)
Skusiłam się i zrobiłam jeszcze świątecznego gnoma :)
Powstał również łapacz snów:
Mimo popełnionych błędów strasznie cieszy mnie to moje szydełkowanie, zawsze to jakieś nowe doświadczenie, człowiek się rozwija, nie stoi w miejscu i to się liczy :)
Zapewne nigdy nie będę wirtuozem szydełka, ale dla siebie i moich bliski zawsze coś udziergam ;)
Życzę Wam miłego dnia ♥
czwartek, 17 listopada 2016
Upominki.
Urodziny to taka okazja która z jednej strony jest całkiem fajna, a z drugiej przypomina nam o upływie czasu... ale takie jest życie i tego nie zmienimy. Umilić taki dzień mogą miłe upominki, bo któż ich nie lubi ;)
Jednak zawsze mam ten sam problem, co podarować, co ucieszy jubilata... też tak macie?
Długo zastanawiałam się co podarować mojej siostrze, kupowanie jakiś pierdół mija się z celem, może coś uszyć, ale co? Czas się kurczył, a w mojej głowie totalna pustka, mało co nie ruszyłam do sklepu w akcie desperacji kiedy nagle mnie olśniło :)
Pobawiłam się ze zdjęciami i uszyłam ramkę w romantycznym stylu i wiecie co? Siostra była zachwycona :)
Do uszycia ramki użyłam tkanin obiciowych które są bardzo trwałe więc ramka posłuży przez długi czas.
W podobnym klimacie tylko nie co bardziej skromnej wersji powstało etui na telefon dla pewnej uroczej osóbki :)
I tak myślę sobie za każdym razem, że robiąc te wszystkie rzeczy zostawiam po sobie ślad...ktoś, gdzieś, kiedyś pomyśli o mnie i się uśmiechnie...
Pozdrawiam moi kochani ♥
Post dołączam do Linkowego Party u Diany.
czwartek, 3 listopada 2016
Igielniki po nowemu ;)
Tak kochani, czas zapycha i nie pyta czy za nim nadążamy, listopad przywitał nas kapryśną pogodą, powiało chłodem i skropiło porządnie deszczem, ale to chyba już taki urok tego miesiąca :)
Na taką aurę oczywiście najlepsze są nasze robótki!
Ostatnio chwaliłam się, że pokażę Wam z bliska moje nowe, bardziej cudaczne igielniki, a więc jestem i pokazuje :) :) :) Oczywiście chwale się również tym, że po raz kolejny jedna z moich robótek została wyróżniona przez Qrkoko w comiesięcznym podsumowaniu #CRMD Craft Monday - Październik 2016 :)
Zainspirowały mnie do uszycia tego igielnika kochane laleczki Tildy których tak dawno nie szyłam.
Dość nietypowy przyznacie, ale chyba nie jest aż tak udziwniony?
Z drugiego maszynowego igielnika wyrasta domek, pobawiłam się w wyszywanie, o ile tak to można nazwać i początkowo wyglądał tak:
Fajnie wyglądał, ale to było mi za mało i dodałam koraliki + plątaninę wstążeczek ;)
I jak Wam się podobają takie igielniki? Mam jeszcze kilka pomysłów, ale na razie odpoczywam i zajmuję się innymi rzeczami... bardziej przyziemnymi ;)
Przypominam o trwającym konkursie na Poduszkę z Motywem Jesieni :)
Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam miłego dnia ♥
Na taką aurę oczywiście najlepsze są nasze robótki!
Ostatnio chwaliłam się, że pokażę Wam z bliska moje nowe, bardziej cudaczne igielniki, a więc jestem i pokazuje :) :) :) Oczywiście chwale się również tym, że po raz kolejny jedna z moich robótek została wyróżniona przez Qrkoko w comiesięcznym podsumowaniu #CRMD Craft Monday - Październik 2016 :)
Zainspirowały mnie do uszycia tego igielnika kochane laleczki Tildy których tak dawno nie szyłam.
Dość nietypowy przyznacie, ale chyba nie jest aż tak udziwniony?
Z drugiego maszynowego igielnika wyrasta domek, pobawiłam się w wyszywanie, o ile tak to można nazwać i początkowo wyglądał tak:
Fajnie wyglądał, ale to było mi za mało i dodałam koraliki + plątaninę wstążeczek ;)
I jak Wam się podobają takie igielniki? Mam jeszcze kilka pomysłów, ale na razie odpoczywam i zajmuję się innymi rzeczami... bardziej przyziemnymi ;)
Przypominam o trwającym konkursie na Poduszkę z Motywem Jesieni :)
Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam miłego dnia ♥
Subskrybuj:
Posty (Atom)




