Obserwatorzy

piątek, 25 sierpnia 2017

Pocztówek ciąg dalszy...

Wakacje mają się ku końcowi, może to i fajnie, bo wtedy wszystko wskakuje w swoje tryby :)
Wiem, że niektórzy boleją nad tym, ale cóż.... takie życie, wszystko ma swój początek i koniec.
Dzisiaj mam Wam do pokazania moje ostatnie letnie pocztówki które wczoraj zgłosiłam do Letnia pocztówka 2017 - konkurs szycia wakacyjnych kartek organizowany przez B - craft, dzisiaj je wysyłam, czas nadsyłania mamy do 5 września więc jeszcze można coś uszyć ;)

Letnie orzeźwienie :)





Samotny żagiel ...





I ostatnia karteczka, " Dwa słoneczka"



Chciałam uszyć kolejne, niestety zabrakło mi czasu.... szycie tych karteczek sprawiło mi wiele przyjemności, więc podejrzewam, że jeszcze wrócę do tego tematu :)


Korzystajcie z ostatnich wakacyjnych dni, pozdrawiam cieplutko :)

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Papavero i ja :)


Dzisiaj pochwalę się artykułem który ukazał się na stronie Papavero które zapewne dobrze jest znane osobom szyjącym odzież, a co ja tam robię?
 Otóż zaczęło się od tego zdjęcia, szyłam igielnik który pokażę Wam innym razem i położyłam go na podkładce :


Na facebooku, Pani Agnieszka napisała, że w pierwszej chwili myślała, że to taki obrazek z funkcją igielnika. Pomysł bardzo mi się spodobał i postanowiłam go zrealizować.
 W międzyczasie opublikowałam na blogu post "Samotność" i maczek najwyraźniej ujął Panią Agnieszkę, bo zapytała czy chciałabym napisać parę słów o sobie i swojej pasji.
Oczywiście zgodziłam się bardzo chętnie, artykuł znajdziecie TUTAJ, zapraszam :)

  A tak realizowałam krok po kroku pomysł Pani Agnieszki:



Ostatecznie wygląda tak:


Prowadzenie bloga i fanpage na Facebooku przynosi mi wiele radości, mogę dzielić się swoją pasją z innymi. Są jednak chwile gdy opadają mi skrzydełka i wtedy spotykam na swojej drodze kolejną osobę która pobudza mnie do działania... i to jest piękne ♥

Wszystkim którzy wspierają mnie na różne sposoby w mojej pasji serdecznie dziękuje ♥

wtorek, 25 lipca 2017

"Samotność"

Bywa czasami tak, że coś co robimy spontanicznie wychodzi zaskakująco dobrze :)
Tak było w tym przypadku... spacerując po posesji, moją uwagę przykuł samotnie rosnący mak. Wpadłam do domu po aparat i zrobiłam zdjęcie które zainspirowało mnie do uszycia kolejnego obrazka, to z kolei podsunęło mi jeszcze inny pomysł, ale na razie nie będę pisać nic więcej, bo nie wiem co z tego wyjdzie...



Tak wygląda zdjęcie:


Przejdźmy teraz do szczegółów, uszycie zboża nie było trudne, tu mogę wspomnieć, że co raz pewniej pikuję, co prawda nie porywam się na jakieś skomplikowane wzory, ale może kiedyś i do tego dojdę :) Niebo skomponowałam ze skrawków materiału czego nie widać wiec musicie uwierzyć mi na słowo ;)


Samotny mak jest trójwymiarową aplikacją, co podkreśla, że to on jest tu najważniejszy :)



Tytuł dla tego obrazka - 'Samotność" sam mi się nasunął i myślę, że pasuje do niego idealnie.
Patrząc na niego odczuwam jakąś dziwną tęsknotę... sama nie wiem za czym.... ot, tak po prostu.

Życzę Wam miłego wtorku ♥

czwartek, 13 lipca 2017

Pocztówki.

Mam dla Was fajną nowinkę :)
Na blogu B-craft trwa konkurs Letnia pocztówka 2017, czas nadsyłania prac mamy do 5 września więc jest jeszcze sporo czasu. Dodam, że pocztówki mogą trafić na wystawę w Szczecinie a następnie zostaną zlicytowane na szczytny cel, a więc jak, przyłączycie się? :)

Jak tylko przeczytałam o tym konkursie pierwsze co pomyślałam : przecież nigdy żadnej pocztówki nie uszyłam... zajrzałam do sieci, napatrzyłam się i stwierdziłam, że skoro uszyłam jakieś obrazki, to pocztówki też mogę.
Wybrałam bardzo banalny motyw i tak powstała pierwsza pocztówka :)


W trakcie szycia przodu zaczęłam się zastanawiać jak powinien wyglądać tył... pech chciał, ze nigdzie nie dopatrzyłam się jak to ma być, ale skoro to ma być pocztówka to tył raczej tradycyjny ;)
Potem dowiedziałam się, że niekoniecznie taki musi być, ale ja wolę jednak tak:


Znaczek wycięłam z uroczej tkaninki, guziczek zamiast pieczątki :)


Zaraz uszyłam następną pocztówkę, ten ptaszek mnie zauroczył :)





Wczoraj usiadłam do maszyny żeby wreszcie uszyć coś na konkurs, skoro już przećwiczyłam to co chciałam :)
 I tu wylazła ze mnie słabość do szycia łąki, bo z tym miejscem lato szczególnie mi się kojarzy ;)


Teraz to już nie jestem pewna czy ta pocztówka poleci na konkurs, ale czasu jest sporo, mam trochę pomysłów które chcę zrealizować, a potem sama sobie urządzę konkurs i wybiorę najlepsze.
Mam nadzieję że nic nie pokrzyżuje mi planów...





Bardzo podoba mi się szycie takiego małego formatu, polecam, bo to fantastyczna zabawa :)
Zaraz wracam do moich szmatek, żeby uszyć kolejną pocztówkę.
Dziękuje za uwagę i pozdrawiam ♥

środa, 5 lipca 2017

Krajobrazy.

Wymyśliłam sobie kolejne obrazki, kiedy siadam do szycia odpływam totalnie, są dla mnie odskocznią od wszystkiego.


Przyłapałam się na tym, że zachwycam się moim szyciem ... w głowie mi się poprzewracało ;)


Z drugiej strony, dobrze, bo uwierzyłam, że mogę więcej.



Nawet wycinanie tych drobnych elementów mnie nie zniechęca, a wręcz uspokaja:)


Najważniejsze to czerpać przyjemność ze swojej pasji... pozdrawiam kochani ♥

sobota, 24 czerwca 2017

Uszyj mi świat...

Jak czasami sobie coś zaplanuję, to w trakcie szycia pukam się w głowę i mruczę...przemyśl babo dokładnie co robisz ;) Tak właśnie było z tym igielnikiem, teraz wiem, że jeśli chcę szyć coś w tym rodzaju to musi to być większych rozmiarów, Ten igielnik nie jest taki mały - 19 x 19 cm, ale wywracanie na prawą stronę to była męka, w pewnym momencie zwątpiłam czy to jest możliwe,
Warstwa włókniny skutecznie uniemożliwiała  przeciągnięcia go na drugą stronę, ale jak nie da się siłą to trzeba sposobem, większą część pozostawiłam do zszycia ręcznego i się udało :)


Po wypchaniu stwierdziłam, że część gdzie jest słońce mogłaby być większa, niestety na poprawki za późno...


Ta część nawiązuje do szytych obrazków:


Tym razem i tył doczekał się zdobienia :)


Długo zastanawiałam się jak go nazwać, " Uszyj mi świat" to chyba dobra nazwa :)
Zobaczcie co udało mi się sfotografować, musiałam klęczeć na mokrej posadzce, ale warto było ;)



W tym roku strasznie dużo jest ślimaków, ale jakoś mi to nie przeszkadza :)

****
Nie wiem czy Danusia zaakceptuje mój igielnik, ale spróbować nie zaszkodzi...
http://danutka38.blogspot.com/2017/06/cykliczne-kolorki-2017.html



Dziękuje za miłe komentarze pod  ostatnim postem, pozdrawiam serdecznie i życzę Wam udanej i pogodnej soboty ♥

wtorek, 20 czerwca 2017

Pejzaż z wierzbami.

Czas tak szybko umyka, kolejne tygodnie uciekają bezpowrotnie...ostatnio jestem zajęta przenoszeniem się do letniej pracowni, stosy szmatek, nici i dodatków pochłonęły mnie bez reszty, widać już światełko w tunelu i wreszcie na spokojnie będę mogła wrócić do szycia.
Dzisiaj pokaże Wam mój kolejny obrazek z którego jestem szczególnie dumna.
Zainspirowała mnie praca mojego znajomego z facebooka i za zgodą autora uszyłam swój pejzaż,a oryginał zatytułowany "Basine wierzby" możecie zobaczyć TUTAJ.
Zaczęłam od układania elementów spinając szpilkami, nie zdążyłam jeszcze zainwestować w klej który ułatwia sprawę ;)


Po przepikowaniu pierwszy etap wyglądał tak:


Następny etap i efekt o który mi chodziło :)


Na koniec ramka i obrazek gotowy :)

Marzy mi się duży projekt, bo na razie nie przekraczam magicznych 40 cm , nie jestem jednak jeszcze gotowa, opanowanie pikowania to podstawa, a na mniejszych formatach jako tako nad tym panuje :)
To wszystko na dziś, pozdrawiam serdecznie ♥