poniedziałek, 9 września 2013

Komplecik.

Kolejne poszewki na poduszki.
Upatrzyłam sobie dwa materiały i pełna zadowolenia ze swojego pomysłu zaczęłam je szyć.Po pewnym czasie stwierdziłam ze zgrozą, że może mi zabraknąć szmatek, a ja nie chciałam wplatać tam innych kolorów,
na szczęście udało się i oto są:



Zrezygnowałam z guzików i zamka na rzecz wiązań, tak jest bardziej romantycznie:)




Bardzo mi się podobają, mimo tzw. smutnych kolorów.

I tu muszę napisać o tym co i jak szyję ... zawsze są to pojedyncze egzemplarze, czasami trudno jest mi coś odtworzyć z prostej przyczyny, nie ze wszystkiego da się wszystko uszyć tak, żeby uzyskać ten sam efekt.
Na materiały poluję, kupuję niewielkie ilości, czasami je dostaję, więc siłą rzeczy są potem problemy.
Marne to usprawiedliwienie dla zainteresowanych... ale to jest właśnie rękodzieło, urok tych rzeczy tkwi w tym, że nie ma drugiej takiej samej, chyba nie mam nic więcej do dodania.

Witam serdecznie kolejnych obserwatorów i bardzo Wam dziękuję za miłe komentarze.

Życzę wszystkim udanego tygodnia.




28 komentarzy:

  1. Śliczne poszeweczki,prawdziwie romantyczne,jak sama to stwierdziłaś.A ich urok to własnie ta niepowtarzalność:))i wcale nie smutne te kolory,wprost przeciwnie!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. ja uwielbiam takie motywy, co do odtworzenia szyjących rzeczy to też ciężko bo co pomysł to inny;) lubię wiązane poduchy;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne są,stonowane i eleganckie,mi się bardzo podobają:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ech, uwielbiam Twoje poszewki :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak się romantycznie zrobiło :D
    Poszewki jak zawsze są idealne ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Romantyczne, klimatyczne, piękny materiał :)

    OdpowiedzUsuń
  7. przesliczne podusie i zgadzam się z poprzedniczkami, niezwykle romantyczne

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne są ! Bardzo podoba mi się wzór, a jeszcze bardziej pomysł, by na drugiej odwrócić kolory.

    OdpowiedzUsuń
  9. romantyzm w najczystszej postaci:)
    Za każdym razem, kiedy widzę u Ciebie nowy post, z niecierpliwością zaglądam i ani razu nie byłam w stanie powstrzymać "achów" i "ochów"- uwielbiam Twoje prace:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Aniu świetny pomysł,
    śliczne poduszeczki !

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudne!!! No i pasują do siebie idealnie;)!

    OdpowiedzUsuń
  12. Aniu, poszewki są piękne! Wspaniale wyglądają z przodu dzięki ślicznym aplikacjom, jak i z tyłu, z wiązanymi troczkami! Można powiedzieć, że są dwustronne:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. O tak! Bardzo romantycznie z tymi troczkami. Piękne są te kolory, będą pasować i do wnętrza nowoczesnego, i do czegoś romantycznego :) Wcale nie są smutne, a bardzo eleganckie. Oh, nie mogę się doczekać mojej części do maszyny, chciałabym takie robić i mam się od kogo uczyć.
    Masz rację, nie ma nic wspanialszego niż posiadanie rzeczy unikatowej, takiej, której NIKT nie będzie miał :)

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo eleganckie poduchy, połączenie tych dwóch tkanin dało cudny efekt

    OdpowiedzUsuń
  15. Poduchy wyszły fajne i jesienne:) Miło było zajrzeć do twojego świata a ja zapraszam na candy

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczne, śliczne i jeszcze raz śliczne

    OdpowiedzUsuń
  17. piękne jest połączenie bieli i czerni, a kwiatuszki i te wiązania dodają uroku całości i takiej delikatności. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. śliczny komplecik Aniu, bardzo elegancki!

    OdpowiedzUsuń
  19. O matko! Zakochałam się ♥ Są prześliczne. Prawdziwy majstersztyk. Nie mogę się napatrzyć i napodziwiać!

    OdpowiedzUsuń
  20. ...kolejny śliczny dowód na to, ze czerń i biel może pokonać każdy kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Sliczne! Dokladnie...rekodzielo jest niepowtarzalne :) Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  22. Zapraszam Cię do mnie po wyróżnienie:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Zapraszam Cię do mnie po wyróżnienie:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Ślicznie uszyłaś ten komplecik ! Bardzo podobają mi się te wiązania, odgapię kiedyś jak pozwolisz. Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jakże mi się podobają, są śliczne!

    OdpowiedzUsuń
  26. Śliczne są! a o charakterze kolorów decyduje kontekst- na poduszkach z sercami nie da się żeby coś było smutne:) A w listopadowym deszczu nie pomoże i tęczowy parasol.

    OdpowiedzUsuń