piątek, 27 września 2013

Laleczki.

O tym, że uwielbiam szyć laleczki chyba już wszyscy wiedzą;)
Moja sąsiadka gdy wypatrzyła kuchareczkę zapragnęła mieć podobną w swojej kuchni, powstała więc kolejna kuchenna dama z poważnym atrybutem w rękach:)





Kolorki dobrane do wnętrza, panna jest nie za duża, ma 20 cm wzrostu, ale wygląda na energiczną osóbkę.
Z rozpędu uszyłam drugą lalę 3 cm wyższą, Pani Nauczycielka w stylu retro z myślą o Dniu Nauczyciela:)





W jednaj ręce trzyma dziennik, a w drugiej wskaźnik którego często używano w szkole za moich czasów...ależ to brzmi, hi,hi;) Ze szkoły pozostały mi wspomnienia i te lepsze i te gorsze, ale fajnie jest powspominać stare, dobre czasy.

Licznik na moim blogu za jakiś czas wyświetli same piątki:) Jeśli ktoś ma ochotę go złapać to zapraszam do zabawy, nie musicie tego rozgłaszać, niech to będzie zabawa dla tych którzy tu zaglądają.

Miłego dnia Wam życzę ♥

27 komentarzy:

  1. Aniu nie tylko Ty lubisz te swoje laleczki,znam takich wielu.Kucharka jest świetna ale nauczycielka boska ,wygląda na taką wymagającą haha:)Pozdrowionka pracusiu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przesliczne lale Aniu :) Uwielbiam to jak dopracowujesz kazdy szczegol :) I jak Pieknie upiete wsloski noo Przesliczne :) Pozdrawiam Cie Serdecznie :):)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super laleczki Aniu! Nauczucielka sieje postrach ;) I kok ma super! A kuchareczka będzie super ozdobą kuchni! Pozdrawiam cieplutko! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne laleczki! Zazdroszczę Pani Nauczycielce takiego prezentu :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kuchareczka słodka, obie lale cudne :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne te Twoje lalki... każda inna i niepowtarzalna... a ta kuchareczka jaki ma kuperek :P Gratuluję pomysłów!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne lalunie:) Kucharka z sercem do gotowania:) A nauczycielka bardzo surowa widać:) za moich czasów to takim wskaźnikiem można było dostać po łapkach a często dużą linijką:( takie to były czasy...

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne te Twoje laleczki, nie dość, że piękne to jeszcze mają osobowość: ) A tym wskaźnikiem to nie chciałabym po łapkach dostać: )

    OdpowiedzUsuń
  9. Pani nauczycielka z tym kijkiem... :) jak ze starego gimnazjum.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pani nauczycielka to mnie powaliła :) tym bardziej,że lubię taki retro styl :) A z pomocą tak uroczej kuchareczki na pewno będą wyśmienite obiadki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Atrybut kuchareczki jest super :) Teraz przydałby się tylko nieposłuszny mąż ;) Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  12. Haha, ta gospocha z wałkiem jest genialna. Ależ mnie rozbawiła. Świetne wykonanie :)
    I tak swoją drogą, uwielbiam nazwę Twojego bloga... "niesforne szmatki" :D

    OdpowiedzUsuń
  13. jak bym widziała moją Panią od rosyjskiego,
    tez nosiła granatowe sukienki, kok :)
    szkoła podstawowa, fajna była :)
    fajne lale ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. niesamowite sa te twoje lalki jak żywe

    OdpowiedzUsuń
  15. Jejciu, jakie one są śliczne!

    OdpowiedzUsuń
  16. Aniu!
    Twoje lale są nadzwyczajnie charakterystyczne ;)))
    Moja Kaśka wygląda jak ja kiedy miałam osiemnaście ;))) ... oczywiście szyjąc ją nie miałaś o tym pojęcia a jednak pasuje do mnie jak ulał
    Te najnowsze są mega fajne ♥

    OdpowiedzUsuń
  17. Obie lale cudowne, nie wiem która podoba mi się mi się bardziej... chyba ta kuchareczka jednak, te szczególiki i ten wałek;) cuda po prostu cuda, dziękuje za odwiedzinki i pozdrawiam ciepło, Żania

    OdpowiedzUsuń
  18. Aniu, Twoje laleczki są wspaniałe! Ślicznie je ubrałaś i wyposażyłaś w odpowiednie sprzęty - cudo :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Genialne te Twoje laleczki - cudeńka dla Małych i już nie "wiekszych" dam;-)
    dobrego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Aniu, prześliczne te laleczki, cudnie wykonane i do tego jeszcze eleganckie atrybuty!Pozdrawiam i dobrego tygodnia życzę!

    OdpowiedzUsuń
  21. Pani nauczycielka kojarzy mi się z polonistką wyszły doskonale:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Wow szydełkowy fartuszek kuchareczki śliczny. uwielbiam takie misterne wytwory. Lalek nie szyje, bo nie lubię takich malutkich form sama robić, ale Twoje jak zwykle super wyszły.
    Przepraszam, ze tak dawno mnie tu nie było, ale miałam dłuższą przerwę...
    Zdradziłam przyczynę w ostatnim poście ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. obie panie są śliczne, a ich ciuszki to mistrzostwo :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ale boskie lale! A jak pięknie wykonane <3 Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Masz super pomysły! Pozwolisz, że rozgoszczę się tutaj na dłużej? :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń