sobota, 11 maja 2019

Żywiołowe szycie.

Było tak... szyłam któryś z kolei portret, coś jednak nie dawało mi spokoju.
Nerwowo kręciłam się na krześle, aż w końcu gdy skończyłam portret,  dałam nura w moje szmatki ;)
W głowie krążył pomysł bliżej nieokreślony, jednak gdy usiadłam do maszyny już wszystko wiedziałam.
Coś nie dużego, co można potraktować jak podkładkę pod stopkę.
To jest mój żywioł :)




W sumie może też być obrazkiem :


Taka odskocznia od czasu do czasu jest potrzebna, można się wyszaleć i stworzyć coś całkiem fajnego. Co myślicie o takim szyciu?

10 komentarzy:

  1. bardzo ladny spontaniczny uszytek, rzeczywiscie moze byc obrazkiem. pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. I to jest najpiękniejsze w twórczości, kreatywność unosi do nieba! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi się podoba ten abstrakcyjny obrazek ze szmatek. Super!. Pozdrawiam i zapraszam do mnie :-).

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiadomo co to jest, a jest piękne, prawdziwa Twórczość!

    OdpowiedzUsuń