Obserwatorzy

piątek, 8 lutego 2013

Most do Krainy Szczęśliwości...


Dzisiaj już ostatnia poszewka z serii upominkowej.
Ten projekt nie do końca jest taki jak bym chciała, wyobraźnia swoje, a umiejętności swoje...
Most jest bardzo symboliczny...już wiem, że Weronkaa84 widząc go, pomyślała o tym samym co ja gdy go szyłam.
Cieszę się, że i tym razem sprawiłam przyjemność tym upominkiem.





Mam w planach jeszcze jeden most, ale nie wiem czy nie stawiam sobie za wysoko poprzeczki...
na razie tak mi się marzy,a co z tego wyjdzie czas pokaże.

Wkrótce zobaczycie coś zupełnie innego, spełniam tym razem marzenie mojej córki, ale też i swoje przy okazji, o tym jednak następnym razem:)

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze, witam serdecznie nowe osoby w gronie obserwatorów,
życzę wszystkim przyjemności:)

czwartek, 7 lutego 2013

Tajemnicza Wyspa.


Dzisiaj rano dowiedziałam się, że kolejna poszewka dotarła do swojej właścicielki:)
Wiem też, że Nailaa, bo to właśnie o niej mowa, jest zadowolona, hura!
W tym szale radości, wykasowałam zdjęcia i z aparatu i z komputera....ocalało jedno, więc tylko tyle Wam pokażę, oto "Tajemnicza Wyspa" :


To bardzo gorące klimaty, miło pomarzyć o ciepłych morzach, cudownych, dalekich krajach....
a tu zima....błoto...brrrrrr!
Jednak nie ma co za dużo narzekać, bo wiosna gdzieś już się czai, jeszcze nieśmiała jest, chowa się po kątach, ale przecież w końcu wyłoni się w całej swojej krasie.
Nie mogę się tego doczekać...

Mam też wieści o Plażowiczce, jest już na miejscu i najwyraźniej czuje się bardzo dobrze:)
Możecie to sprawdzić na blogu Hafty Tiny, bo to właśnie do niej zawędrowała.
Wspaniale zaczynać kolejny dzień od miłych wieści, dziękuję dziewczyny za wszystkie miłe słowa♥

Wszystkim komentującym dziękuję za to, że tak cierpliwie znoszą moje marudzenie, jesteście kochane.
Przyznacie jednak, że niekoniecznie to co mi się podoba, musi podobać się innym, to tak na marginesie.
Teraz czekam na wieści od Weronkaa84 i to by był koniec przygód z upominkami.





środa, 6 lutego 2013

Miasto w chmurach.

Wczorajszy dzień był wyjątkowy, a to wszystko za sprawą Manity....tyle ciepłych słów padło, wzruszyłam się ogromnie widząc jak ta dziewczyna potrafi się cieszyć...dziękuję Ci Anitko♥
Tchnęłaś we mnie moc pozytywnej energii, przekonałam się, że moje pomysły nie są takie złe:)
Ta moja niepewność siebie jest dobijająca, kiedy przeczytałam Twój wpis poczułam ogromną ulgę, radość a nawet dumę! Jestem ogromnie wdzięczna, dziękuję, dziękuję i raz jeszcze dziękuję♥
...a przyczyną tego wszystkie była ta oto poszewka:




"Miasto w chmurach", tak właśnie nazwałam tę poszewkę, jest prywatną własnością Manity:)
Mam nadzieję, że będzie jej długo służyć.

Teraz czekam na wieści od pozostałych dziewczyn, mam nadzieję, że upominki szybko do nich dotrą,
bo teraz choć jestem już spokojniejsza, to wciąż bardzo mnie ciekawi jak one przyjmą pomysły które kiełkowały od dłuższego czasu w mojej głowie.

Życzę wszystkim udanej środy:)


wtorek, 5 lutego 2013

Tydzień fajnie się zaczął:)

Wczoraj spotkała mnie bardzo miła niespodzianka,a było to tak...
Usłyszałam pukanie do drzwi, patrzę wchodzi listonosz i mówi: mam coś dla Ciebie:)
Dla mnie? zdziwiłam się, nic nie zamawiałam, nic nie wygrałam...co to może być i od kogo???
Obejrzałam paczuszkę z każdej strony, adresu nadawcy nie mogę rozszyfrować , jestem co raz bardziej zdziwiona!Otwieram... i widzę kosmetyczkę:)Od razu poznałam kto mi zrobił niespodziankę:)
To Ewa postanowiła uprzyjemnić mi początek tygodnia:)W kosmetyczce znalazłam cudne przydasie!
Dziękuję Ewuniu, jestem zachwycona i bardzo wdzięczna za ten sympatyczny gest♥



Same widzicie, że mam powody do wielkiej radości:):):) Kosmetyczka można powiedzieć,że z nieba mi spadła, bo moja już strasznie wysłużona była, jeszcze raz dziękuję♥

***

Parę dni temu Artesania obdarowała mnie wyróżnieniem, dziękuję, każde wyróżnienie jest dla mnie dowodem na to, że to co robię jest dostrzegalne.


Zasady wszyscy już znacie, pisałam już o sobie więc to pominę, tym razem postanowiłam nie migać się i przyznaję wyróżnienia:

.......oraz wszystkim innym tworzącym cudowne rzeczy:)

***

Odnośnie Plażowiczki...poleciała już do....nie, nie napiszę do kogo, bo to niespodzianka:):):)
Jest to jedna z moich obserwatorek, ciekawe czy się ucieszy, mam nadzieję, że lala szczęśliwie dotrze do celu.
Wczoraj poleciały obiecane upominki do ManityNailaa oraz Weronkaa84 i tu straciłam pewność siebie... dziewczyny padły ofiarą moje twórczej weny i nie wiem jak zareagują na moje nowe wymóżdżenia....no cóż,stało się, zobaczymy jakie będą tego skutki.

Życzę miłego dnia:)


środa, 30 stycznia 2013

Patchworkowo:)

Zaszyłam się przy mojej maszynie, już nie nadążam za Waszymi wpisami,a tyle pięknych rzeczy powstało, jutro mam nadzieję, nadrobić stracone chwile.
U mnie pomału powstawała makatka, chociaż pomału to niezbyt trafne określenie, szyłam jak tylko mogłam najszybciej, bo czas naglił... udało się, chociaż w połowie drogi ogarniały mnie chwile zwątpienia, jak to przy patchworku;)



Kiedy już skończyłam składanie kwadracików, wydawało się, że makatka jest gotowa, ale czegoś mi w niej brakowało, centrum wydawało się takie puste....więc umieściłam w nim drzewo, a skoro jest drzewo to narożniki przyozdobiłam listkami i teraz mi się podoba:)



Makatkę uszyłam dla mojej teściowej, ciekawe czy przypadnie jej do gustu, kolory sama wybrała, ja ułożyłam wzór i wtrąciłam aplikacje, ostatnio bez tych ostatnich jakoś szyć nie potrafię;)
Uszyłam, a właściwie zaczęłam szyć coś.....ale co nie powiem, bo to przecież niespodzianka!
Obiecane upominki już wkrótce trafią do swoich właścicielek:) Wtedy zobaczą je wszyscy.
Niestety, nie odezwała się dwusetna obserwatorka i Plażowiczka czuje się jak sierotka... co z tym fantem zrobić??? Macie jakieś pomysły? Czekamy czy szukamy nowej właścicielki?
Ja dzisiaj mam pustkę w głowie, jestem okropnie zmęczona, ale wiem, że na Was zawsze mogę liczyć:)

Pozdrawiam serdecznie.

niedziela, 27 stycznia 2013

Wiosny mi się chce!!!

Bardzo Wam dziękuję za ciepłe przyjęcie moich rocznicowych poduszek:)Dodałyście mi otuchy, prezent dzisiaj trafi w ręce małżonków...bardzo jestem ciekawa ich reakcji.
Po takich artystycznych uniesieniach przyszła kolej na rzeczy bardziej zwyczajne.Dawno temu szyłam maki i właśnie nie dawno ktoś sobie takie zamarzył,więc nie mialam wyjścia jak uszyć je kolejny raz.
Oczywiście jak to u mnie brak szablonu przysporzył mi stresu, bo nie wiedziała,czy uda mi się uszyć je tak samo...udało się:):):)




Kolejna rzecz którą uszyłam to narzuta na fotel, oczywiście nie mój i tu pojawił się problem ze zrobieniem zdjęcia.Narzuta ma 210 cm długości, 60 cm szerokości, ja niestety nie posiadam w tej chwili fotela,więc fotnąć takiego tasiemca było trudno.Narzuta szeroko pikowana po skosie i do tego kwiatuszkowe aplikacje:)



Miło się szyło te wszystkie kwiatki....tak bardzo tęsknię za wiosną....i jeszcze za moim synkiem, wiem, że u niego jest wszystko w porządku, to cieszy.

Pozdrawiam cieplutko♥

środa, 23 stycznia 2013

Poduszki, tasiemki i splecione dłonie:)

Czasami jak coś sobie wymyślę, to mam problem z wykonaniem....chyba się powtarzam, ale to już ten wiek niestety;)
 Specjalnie na rocznicę ślubu powstały poduszki.
 Aplikacje wykonane są z tasiemki która nieszczególnie chciała ze mną współpracować, a te dłonie...do tej pory zastanawiam się czy jednak nie przesadziłam,.
Dłonie przytwierdzone są rzepami do poduszek wiec w razie czego można je spokojnie usunąć.
Zapraszam do oglądania i komentowania, jestem bardzo ciekawa jak Wy je odbieracie?




Dłonie z bliska:





Ten projekt jest już za mną, a przede mną kolejne, ciekawe tylko czy wystarczy mi wytrwałości w ich tworzeniu...mam jeszcze kilka rzeczy do uszycia na wczoraj;) ale pomalutku, bez nerwów wszystko jest do opanowania.
Zakupowy Anioł jest już w drodze do nowej właścicielki, niestety nie mam jak na razie kontaktu z dwusetną obserwatorką. Mam nadzieję, że wkrótce się zgłosi, będę czekać.

Teraz już znikam, pa!