Obserwatorzy

wtorek, 19 lutego 2013

Biedroneczka- Laleczka.

Wyszłam chyba z wprawy w szyciu lalek, zwłaszcza ich wypychania.Szczerze mówiąc nigdy nie lubiłam tego robić, wykańczanie tak, wypychanie nie;)
Na życzenie powstała Biedroneczka która wdzięcznie kroczy tanecznym krokiem, w zwiewnej sukieneczce trzepocząc swoimi biedronkowymi skrzydełkami:)






W rzeczywistości wygląda lepiej niż na zdjęciach.Najbardziej jestem zadowolona ze skrzydełek, bo na początku nie miałam pojęcia jak je zrobić.
Ostatnio wiele osób pisało, że dla kocicy kocur by się przydał...Misiek chyba o tym się dowiedział i...


...zajął całą kuchnię...miłość to czy zazdrość???

Pozdrawiam serdecznie.

sobota, 16 lutego 2013

W domku ktoś zamieszkał.

Do szmacianego domku wprowadziła się lokatorka...będzie nadzorować moje prace.
Stwierdziła, że za bardzo się ociągam, że jej rodzina czeka i czeka...a tak ogólnie to chyba kpiny sobie urządzam, bo domek strasznie ciasny...to mi się oberwało...
Od dzisiaj Pani Kocica dopilnuje wszystkiego, przytargała ze sobą spory bagaż, jak to kobieta...




Jak na takiego mikrusa, 13cm, to strasznie silna i do tego pyskata. Wyobrażacie sobie całą rodzinkę?
Jak mi to towarzystwo zacznie się kocić to dopiero będzie..............
Na dobranoc miseczkę mleczka sobie przygrzała:)


Szycie takiego małego stworka nie było łatwe, ale komentarz córki mi to wynagrodził:
"no, mama!Spisałaś się na medal!
Kolejny element został pozytywnie zatwierdzony, uffff...



piątek, 15 lutego 2013

Morskie Klimaty.

Dzisiaj będzie krótko o moich nowych poszewkach, powiem Wam, że się w nich zakochałam.
Bardzo lubię morze, podróże i one to wszystko mi przypominają....i jeszcze taką tęsknotę wzbudzają...



Udało mi się dobrać materiał pod kolor żagli, tkanina z której uszyłam poszewki jest fantastyczna i daje wiele możliwości.


I jeszcze tył poszewki:


Druga poszewka jest z tej samej tkaniny, z przyjemnością wymieszałam ją ze znaną już Wam słoneczną tkaniną, wygląda rewelacyjnie:)



Razem również świetnie wyglądają:


Dzisiejsze szycie sprawiło mi wiele radości i przyjemności.


czwartek, 14 lutego 2013

Kuchnia.

Wracam do pracy nad domkiem, tym razem przybył mebel kuchenny, na początku niby wychodziło dobrze..
Moje plany były cudowne i już się cieszyłam, że wszystko tak fajnie mi wychodzi, zamocowałam kran nad którym długo myślałam, nawet paluszek zdążyłam pięknie okaleczyć z tej okazji;)
Coś jednak poszło nie tak...



Domyśliłam się w czym tkwił błąd, ale naprawianie go to strata czasu, ostatecznie przecież mogę zrobić inny mebel i tak zapewne uczynię, ale dziecię tak mnie naciska na przyspieszenie prac, że na razie odpuściłam i niestety nie ma otwieranych szafek:( Zlewozmywak też bardziej przypomina łazienkową umywalkę, no cóż...





Okazuje się, że nie jestem aż taka sprytna, na szczęście Karolinka jest bardzo zadowolona, a to bardzo mnie cieszy, w końcu to dla niej więc jej zdanie jest tu najważniejsze, a nie moje wybujałe ambicje.
Zastanawiam się co będzie następne....tyle rzeczy jest do zrobienia! Nieźle się wpakowałam....

Życzę udanych walentynek♥

środa, 13 lutego 2013

Poszewki.

Prace na domkiem chwilowo musiałam przerwać na rzecz poszewek, oczywiście niezupełnie,coś pomału robię.Kilka osób podsunęło mi parę fajnych pomysłów z których chętnie skorzystam.
Dzisiaj, jak już wspomniałam poszewki na poduszki, kolory i wzory wg życzenia:



Kolorystyka dość ponura, ale miało być po męsku;)
Druga poszewka już bardziej kolorowa, ale prosta bez kwiatków i serduszek, rolę ozdobną spełnia pikowanie, było z tym trochę zabawy, ale efekt bardzo mi się podoba.


Nie wiem jak Wam, ale mi kojarzy się z kostką białej czekolady.
 Tył również wypikowany, poszewka jest bardzo puchata, fajnie będzie ją przytulać:)



Do domku powstaje mebel kuchenny, pierwsza porażka już za mną....ale o tym następnym razem.

Dziękuję Wam za komentarze i zaangażowanie w prace nad domkiem.
Witam serdecznie nowych obserwatorów, mam nadzieję, że będziecie częstymi gośćmi, zapraszam:)

poniedziałek, 11 lutego 2013

Urządzamy domek:)

Praca nad domkiem w toku, pojawił się pierwszy mebel w pokoju dziewczynek.
Piętrowe łóżeczko nie sprawiło mi problemu, teraz brakuje już tylko pościeli:)
Z drabinką krótko walczyłam, zastanawiałam się czy nie zrobić jej z jakiegoś drutu...ale w końcu to ma być uszyty domek więc unikam takich rzeczy.





Do pokoju na poddaszu powędrowało trójwymiarowe akwarium, tym razem zrezygnowałam z szycia.
Karolinka chciała, żeby umieścić w nim  naklejki- rybki, niestety zdjęcia nie oddają jego trójwymiarowości, na żywo wygląda to bardziej efektownie.



Pomalutku praca posuwa się do przodu, ale nie jest łatwo...wczoraj gdy rozcięłam sobie palec przy montażu kranu w kuchni, zaczęłam się zastanawiać czy dam sobie radę z tym wyzwaniem.
Jednak, zarówno radość dziecka jak i doping z Waszej strony, dodaje sił do dalszych działań:)
Tak więc, bardzo Wam dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie bezcenne.
Jeśli ktoś ma jakiś pomysł i chce się nim ze mną podzielić, co jeszcze powinno znaleźć się w domku,
to zapraszam do zabawy;)




sobota, 9 lutego 2013

Spełnianie marzeń...

Marzeniem każdej dziewczynki jest domek dla lalek, tak mi się przynajmniej wydaje...ja byłam taką dziewczynką, niestety moje marzenie nigdy się nie spełniło, nie licząc domków z kartoników po butach.
Moja córa podsunęła mi pomysł, a ja oczywiście bardzo chętnie go podłapałam i od paru dni spełniam zarówno jej marzenie jak i swoje:)




Domek powstaje pomalutku, już zdążyłam popełnić kilka błędów które skutecznie utrudniły mi pracę.
W tej fazie jest wykonany całkowicie szyciowo:) Materiały jakich użyłam to: gruba tektura, tkaniny obiciowe, elewacja jest ze sztucznej skórki.Ścianki są podwójne co czyni je bardzo trwałymi, domek jest na prawdę bardzo solidny.
Oto jego poddasze, tutaj będzie pokój chłopców:


Środkowy pokój będzie dla dziewczynek, a na dole kuchnia, tutaj jeszcze z niewykończonym oknem:


A tu już na gotowo, jest i kaloryfer;)


No tak, a firanka??? Jest i ona, tak jak należy na karniszu:)


Już okazało się,że domek jest za mały....wysokość 80cm, szerokość 30cm, głębokość 20cm...
coś trzeba będzie z tym fantem zrobić, tylko co???
Na koniec dach z niewykończonymi oknami dachowymi, jeszcze duuuuużo pracy mnie czeka.
Trzymajcie kciuki:)