Obserwatorzy

sobota, 23 lutego 2013

Czas na....

Witajcie, zgodnie z tym co obiecałam w poprzednim poście zjawiam się tu dzisiaj żeby ogłosić rozdawajkę, jeśli więc jest ktoś chętny to zapraszam serdecznie.
Zasady są proste i proszę je uważnie przeczytać;)

1.Komentarz pod tym postem wyrażający chęć udziału w tej zabawie.
2.Umieszczenie banerka na swoim blogu podlinkowanego do tego postu.
3.Osoby posiadające Facebooka udostępniają u siebie.
4.Polubić moją stronkę na FB - Niesforne Szmatki o szyciu rzeczy przeróżnych.
5.Miło mi będzie jeśli dołączą nowe osoby do obserwatorów mojego bloga, ale nic na siłę;)
6.Osoby nie posiadające bloga zostawiają adres mailowy.
7.W komentarzu napiszcie jakie miejsce na świecie chcielibyście odwiedzić i dlaczego.

I to właściwie wszystko...jeszcze tylko pokażę co jest do przygarnięcia:



Zapisy do 8 marca- wyniki następnego dnia.

Miłego dnia!

czwartek, 21 lutego 2013

Toaletka.

W kocim domu poczyniłam kolejne postępy, powstał kolejny mebel.Przyznam się szczerze, że taki i mi się marzy, ale jak to w życiu...pozostaje w sferze marzeń niespełnionych.
Za to Pani Kocica jest bardzo zadowolona i ja w związku z tym również:)


Jak widzicie Kocica bardzo chętnie z niej korzysta:) A oto sam mebel:



Doszyłam maleńkie puzderko, żeby nie było tak pusto...





Nie wiem co będzie następne, ale zapewne coś wymyślę.
A teraz chciałabym Was serdecznie zaprosić na moją nową stronkę na facebooku, jest tam rozdanie więc kto chętny niech tam zajrzy: Niesforne szmatki o szyciu rzeczy przeróżnych., zapraszam do polubienia strony
Wkrótce na blogu również będzie rozdawajka więc Ci którzy nie mają facebooka nie będą poszkodowani:)

Pozdrawiam.

środa, 20 lutego 2013

Zimowa poszewka.

Zima nie odpuszcza, zasypało nas śniegiem, na drogach horror...ale przecież to dopiero luty więc raczej nie ma się czemu dziwić.Pomimo tęsknoty za wiosną, zima również mnie zachwyca, zwłaszcza gdy wygląda słoneczko tak jak dzisiaj:)Jest pięknie!
U mnie powstała kolejna poszewka związana z tematem zimowym.
Wiem, że zima ma swoje kolory i są piękne, ale kiedy o niej myślę zawsze najbardziej kojarzy mi się z dwoma uniwersalnymi kolorami: czarnym i białym i taka też jest ta poszewka.



Wzór zbliżony do dziecięcego rysunku wyszyłam w całości prostym ściegiem maszynowym.
Dopiero po uszyciu dopatrzyłam się, że bałwanek nie ma żadnego nakrycia głowy, ale niech już tak pozostanie, chyba nie zmarznie;)



Poszewka powędrowała na konkurs zimowy który organizuje "Jak uszyć", jest jeszcze troszkę czasu do 24 lutego, może ktoś ma ochotę dołączyć?
 Ja próbuję swoich sił, a co tam...próbować zawsze warto:)

Miłego dnia wszystkim życzę:)

wtorek, 19 lutego 2013

Biedroneczka- Laleczka.

Wyszłam chyba z wprawy w szyciu lalek, zwłaszcza ich wypychania.Szczerze mówiąc nigdy nie lubiłam tego robić, wykańczanie tak, wypychanie nie;)
Na życzenie powstała Biedroneczka która wdzięcznie kroczy tanecznym krokiem, w zwiewnej sukieneczce trzepocząc swoimi biedronkowymi skrzydełkami:)






W rzeczywistości wygląda lepiej niż na zdjęciach.Najbardziej jestem zadowolona ze skrzydełek, bo na początku nie miałam pojęcia jak je zrobić.
Ostatnio wiele osób pisało, że dla kocicy kocur by się przydał...Misiek chyba o tym się dowiedział i...


...zajął całą kuchnię...miłość to czy zazdrość???

Pozdrawiam serdecznie.

sobota, 16 lutego 2013

W domku ktoś zamieszkał.

Do szmacianego domku wprowadziła się lokatorka...będzie nadzorować moje prace.
Stwierdziła, że za bardzo się ociągam, że jej rodzina czeka i czeka...a tak ogólnie to chyba kpiny sobie urządzam, bo domek strasznie ciasny...to mi się oberwało...
Od dzisiaj Pani Kocica dopilnuje wszystkiego, przytargała ze sobą spory bagaż, jak to kobieta...




Jak na takiego mikrusa, 13cm, to strasznie silna i do tego pyskata. Wyobrażacie sobie całą rodzinkę?
Jak mi to towarzystwo zacznie się kocić to dopiero będzie..............
Na dobranoc miseczkę mleczka sobie przygrzała:)


Szycie takiego małego stworka nie było łatwe, ale komentarz córki mi to wynagrodził:
"no, mama!Spisałaś się na medal!
Kolejny element został pozytywnie zatwierdzony, uffff...



piątek, 15 lutego 2013

Morskie Klimaty.

Dzisiaj będzie krótko o moich nowych poszewkach, powiem Wam, że się w nich zakochałam.
Bardzo lubię morze, podróże i one to wszystko mi przypominają....i jeszcze taką tęsknotę wzbudzają...



Udało mi się dobrać materiał pod kolor żagli, tkanina z której uszyłam poszewki jest fantastyczna i daje wiele możliwości.


I jeszcze tył poszewki:


Druga poszewka jest z tej samej tkaniny, z przyjemnością wymieszałam ją ze znaną już Wam słoneczną tkaniną, wygląda rewelacyjnie:)



Razem również świetnie wyglądają:


Dzisiejsze szycie sprawiło mi wiele radości i przyjemności.


czwartek, 14 lutego 2013

Kuchnia.

Wracam do pracy nad domkiem, tym razem przybył mebel kuchenny, na początku niby wychodziło dobrze..
Moje plany były cudowne i już się cieszyłam, że wszystko tak fajnie mi wychodzi, zamocowałam kran nad którym długo myślałam, nawet paluszek zdążyłam pięknie okaleczyć z tej okazji;)
Coś jednak poszło nie tak...



Domyśliłam się w czym tkwił błąd, ale naprawianie go to strata czasu, ostatecznie przecież mogę zrobić inny mebel i tak zapewne uczynię, ale dziecię tak mnie naciska na przyspieszenie prac, że na razie odpuściłam i niestety nie ma otwieranych szafek:( Zlewozmywak też bardziej przypomina łazienkową umywalkę, no cóż...





Okazuje się, że nie jestem aż taka sprytna, na szczęście Karolinka jest bardzo zadowolona, a to bardzo mnie cieszy, w końcu to dla niej więc jej zdanie jest tu najważniejsze, a nie moje wybujałe ambicje.
Zastanawiam się co będzie następne....tyle rzeczy jest do zrobienia! Nieźle się wpakowałam....

Życzę udanych walentynek♥