Obserwatorzy

środa, 20 marca 2013

Oczekując wiosny....

....czy Wy też tracicie nadzieję, że wiosna do nas zawita?
 Za oknem zwały śniegu, zimno...przykro patrzeć, może trzeba zacząć szyć zające w mikołajowych czapkach, a pisanki nie do koszyczka tylko na choinkę wieszać???
W proteście, dzisiaj rano uszyłam sobie kwiatka, pomysł na" to coś" podsunął mi mały niepozorny słoiczek do którego wstawiłam świeczkę zapachową i proszę...




Przy okazji udało mi się zrobić zdjęcia jak powstawał kwiatek, zainteresowanych serdecznie zapraszam na szybki kursik:)
Na sam początek pokażę Wam słoiczek który mnie tak zainspirował:


Nie wiem dlaczego przyszła mi do głowy Lilia Wodna...a czy mój kwiatek jest do niej podobny to pozostawiam Waszej ocenie.

Zaczynamy od liścia i płatków, papierowy wykrój układamy na dwóch warstwach materiału, pod którymi umieszczamy włókninę:



Szyjemy:)


Wycinamy i wywracamy wszystko na prawą stronę, delikatnie prasujemy.


Płatki zaszywamy na dole żeby warstwy nam nie uciekały:


Następnie łączymy duże płatki w kółeczko bardzo delikatnie je marszcząc:



Teraz zaszywamy je mniej więcej do połowy:



...przymierzamy słoiczek:


Pasuje, jak miło:):):) Doszywamy mniejsze płatki tak aby ich środek wypadał dokładnie na przeszyciu dużych płatków:



Z polaru wycięłam kółeczko i kilka paseczków i tak powstało słoneczko:)



...które wszywamy w środek kwiatka:



Środek raz jeszcze przeszywamy z liściem,wstawiamy słoiczek i gotowe:)


Mam nadzieje, że pokaz będzie zrozumiały dla wszystkich.

**********

Odnośnie konkursu...........wszystkim bardzo dziękuję za ciepłe słowa, za oddane głosy, za wsparcie...
jestem mocno wzruszona, bo nie liczyłam, że tyle osób postanowi oddać głos właśnie na mnie.
Wiem jedno, że bez względu na wynik ja już wygrałam, bo mam Was wszystkich i to jest najwspanialsza rzecz jaka mogła mi się przytrafić w trakcie mojego blogowania.

Serdecznie pozdrawiam♥

poniedziałek, 18 marca 2013

Głosowanie!

Dzisiaj zaczęło się głosowanie w konkursie na Szyciowy Blog Roku, zachęcam wszystkich do głosowania:) Zgłosiło się mnóstwo wspaniałych blogów, jest w czym wybierać.
Ja oczywiście proszę chętnych o głosy na mnie. Wystarczy wpisać swój email i kliknąć w przycisk do głosowania, bardzo prosto:) Wśród głosujących będą rozlosowane nagrody. Zapraszam, głosujcie, jeśli nie na mnie to na innych. Namiary na mnie macie z boku.

Wszystkim uczestnikom konkursu życzę powodzenia.

Miłego dnia♥


sobota, 16 marca 2013

Niespodzianka,wyróżnienie i...

Dwa dni temu zaczęłam brać antybiotyk, pomaga:)
Czuje się o wiele lepiej, a było już bardzo źle...
Spotkała mnie jednak bardzo miła niespodzianka, otóż przyleciała do mnie urocza kurka od manity!
Kiedy dotarła do mnie paczuszka bardzo się zdziwiłam, potem rozpoznałam nadawcę i wiecie co pomyślałam?Wiem, że to niemądre, ale pomyślałam, że manita odesłała mi poszewkę, ha,ha...
Sama nie wiem dlaczego coś takiego przyszło mi do głowy...to chyba ta choroba...oto moja kurka:)



Będzie nam towarzyszyć w czasie świąt, dziękuję Ci kochana, sprawiłaś mi wielką radość!

Parę dni temu otrzymałam wyróżnienie od Joli, za które serdecznie dziękuję ♥


Zasady powyższego wyróżnienia:
Każdy nominowany blogger powinien:

1. podziękować nominującemu blogerowi u niego na blogu,
2. pokazać nagrodę Versatile Blogger Award u siebie na blogu,
3. ujawnić 7 faktów dotyczących samego siebie,
4. nominować 15 blogów, które jego zdaniem na to zasługują,
5. poinformować o tym fakcie autorów nominowanych blogów.

Zawsze mam problem z tymi faktami o sobie... więc nie napiszę chyba nic, czego nie wiecie.

1. Jestem osobą towarzyską, ale uwielbiam chwile samotności.
2. Szybko się załamuję, ale zaraz po tym szybko staję na nogi i zaczynam walczyć od nowa.
3. Wciąż chodzę z głową w chmurach...
4. Mam okropną sklerozę, ciągle o czymś zapominam;)
5. Panicznie boję się pająków!
6. Kocham muzykę i taniec.
7. Dzień bez szycia jest dla mnie dniem straconym...

Teraz nominacje:


....oraz wszystkich innych którzy tworzą piękne rzeczy:)

Zapewne wiecie jak bardzo bywam roztargniona...otóż dopiero wczoraj dopatrzyłam się błędu w opisie mojego bloga...połknęłam jeden wyraz...no masakra!Chodzi o opis w związku z konkursem na bloga roku, jeszcze ciekawsze jest to, że ten tekst czytało kilka osób i nikt tego nie wyłapał...trudno...
A od 18 marca rozpocznie się głosowanie...o rety, to dopiero będą emocje!

Na zakończenie pokażę Wam maskę Hello Kitty którą uszyłam na powitanie wiosny,oby wreszcie do nas przyszła, zimie już dziękujemy.




Życzę wszystkim udanego sobotniego popołudnia:)

środa, 13 marca 2013

Rodzinny duet.

Wczoraj pokazywałam Wam prosty sposób na aplikacje, dzisiaj ciąg dalszy  szycia podusi:)
Ciekawe byłyście co będzie w owalu naszytym na poszewkę, teraz to już żadna tajemnica:)


To jednak nie wszystko, jednorożca narysowała moja córa, a ja uwieczniłam jej rysunek.



Wyszło prawie idealnie, ale jak zaczynałam to troszkę mi ręce drżały...



Na szczęście poszło szybko i gładko:)


Literki obszyłam mocno różową nitką  dzięki czemu nie są już takie mdłe.



Kolejna praca zrealizowana, niestety męczy mnie znowu choróbsko więc nie wiem czy w najbliższym czasie powstanie coś nowego, moje samopoczucie pogarsza się z godziny na godzinę...
Pomykam do łóżeczka, a Wam życzę miłego popołudnia.

wtorek, 12 marca 2013

Proste aplikacje.

Obiecałam, że pokażę jak robię aplikacje, dzisiaj zaczęłam szyć poszewkę na poduszkę dla mojej córy więc jest świetna okazja na mały pokaz.
Jak wiecie lubię sobie ułatwiać życie, dlatego pokażę Wam najprostsze aplikacje do których wykonania nie potrzeba zbyt wielu rzeczy,wystarczą: tkanina, nici i maszyna oraz żelazko.
Oczywiście na sam początek musimy sobie narysować to co chcemy uszyć:) Potrzebujemy więc linijki i ołówka, zasadniczo zamiast tego drugiego używam mydełka, na potrzeby zdjęć ołówek jednak będzie lepszy

Rysujemy, możecie wcześniej przygotować sobie literki z tekturki i od nich odrysować, ja robię to odręcznie.


Następnie drobnym ściegiem obszywamy literki zostawiając małe otwory do wywrócenia ich na prawą stronę, zwróćcie uwagę, że literki w środku są pełne!


Pomiędzy literkami należy zostawić odpowiednie odstępy do wygodnego wykrawania ich kształtów.


Wycinamy i wywracamy je na prawą stronę, do tego potrzeba troszkę cierpliwości:)
Krągłości delikatnie nacinamy.




Kolejnym krokiem jest prasowanie, szwy przy otworach zakładamy do środka i dokładnie przyprasowujemy wraz z całą literką.
 Na wcześniej przygotowany przód poszewki możemy ułożyć nasze literki.


A co ze środkami literek??? Rysujemy środki i postępujemy z nimi dokładnie tak jak z literkami.
Kształty mogą być dowolne.


Literki naszywamy na poszewkę, wypada wspomnieć,że poszewka którą szyję jest na włókninie,jest to tak zwana kanapka, dlatego literki nie wymagają dodatkowego usztywnienia np. w postaci flizeliny.



Teraz naszywamy środki naszych literek- prawda, że prosto?


Naszyłam tasiemkę, widoczny na zdjęciu owal wykonałam dokładnie tak samo jak całe imię.
Co będzie w środku? O tym dowiecie się innym razem:)



poniedziałek, 11 marca 2013

W szmacianym domku.

Opornie idą mi prace w domku, w końcu jednak przybyło coś nowego do kuchni.
Kocica może spokojnie się posilić i popatrzeć na zimowy widok za oknem który zaskoczył nas dziś rano.
Brrrrr...a miało być tak pięknie, wiosennie.....




Stół i ława w kuchni to niezbędne meble, wyszło mało ciekawie niestety chyba moja wena zapadła w sen zimowy, ale chyba ją rozumiem.


Na zdjęciu troszkę widać ten zimowy obrazek, tej nocy spadło mnóstwo śniegu miejmy nadzieję, że to już ostatnie takie dni, bo ja mam serdecznie tego dosyć.




Po ostatnim rozdaniu na moim blogu dziewczyny tak się ucieszyły, że zapomniały się ze mną skontaktować;)
Główna nagroda jest już w drodze do Slonki, natomiast ja poproszę żeby Go siaDanka Witkowska oraz Aguśka31 odezwały się do mnie na maila: ania121971@gazeta.pl

Ślicznie dziękuję za komentarze pod ostatnim postem, witam serdecznie nowych obserwatorów.
Wow, nie myślałam, że aż tyle osób zechce mnie obserwować:)
Pozdrawiam cieplutko.


sobota, 9 marca 2013

Ahoj:):):)

Wieczór już późny, ale po dzisiejszych emocjach długo jeszcze nie zasnę:)
Dzisiaj zakończyłam pracę nad kolejną lalkę w stylu Tilda, na życzenie jest to lala w marynarskim stylu.
Mam nadzieję, że się spodoba, a Wy co o niej myślicie?




Taki kołnierzyk szyłam po raz pierwszy, chyba nie wyszedł najgorzej.



Lalunia ma piękne kształty:) Nie wiem ja Wam, ale mi takie lale podobają się najbardziej.



I na koniec kotwica którą bidulka taszczy wraz z kołem ratunkowym, jest odpowiednio przygotowana do dalekiej morskiej podroży.



Spokojnej nocy Wam życzę:)