Wielokrotnie czytam...szkoda,że nie mam córki...przeglądam swoje prace i faktycznie! Większość z nich jest dla dziewczynek, muszę to zmienić:) Dzisiaj więc podusia dla chłopca:
Podusia z aplikacjami ale pomieszałam to troszkę z wyszywaniem maszynowym, może to zbyt szumna nazwa, bo wyszycie paru krzywych kresek maszyną to nic wielkiego, ale inna nazwa do głowy mi nie przychodzi.
Materiał jest na włókninie, więc aplikacje ślicznie się uwypukliły:)
Podusia już wkrótce trafi do maluszka, ciekawe jak na nią zareaguje, przecież dzieci to najlepsi krytycy.
Moja ciekawość zostanie zaspokojona za kilka dni, oby recenzja była pozytywna;)
Miłego dnia Wam życzę!
Obserwatorzy
wtorek, 26 marca 2013
poniedziałek, 25 marca 2013
Koci Domek - ciąg dalszy...i kursik:)
Zaczynam od pochwalenia się wygranym candy u Ewy:):):)
To było cudowne zaskoczenie! Już wkrótce stanę się szczęśliwą posiadaczką kompletu kosmetyczek:):):)
Strasznie się cieszę, na pewno wiecie jak Ewa pięknie szyje więc rozumiecie moją radość:):):)
Jak tylko znajdą się u mnie od razu będę się chwalić! Ewuś,uściski ślę ♥
Na dodatek wydaje mi się,że coś z nim nie tak...a może po prostu się czepiam.
Podejrzymy Kocicę przez okno dachowe?
...ale smacznie śpi;)
Mam dzisiaj dla Was niespodziankę:) Pokażę Wam jak powstało to łóżeczko, wszystkich ciekawych zapraszam na kursik! Zaczynamy!
1.Z grubej tektury wycinamy elementy łóżka:
Trzy największe elementy wycinamy podwójnie, boki ,czyli te wąskie paski są tylko dwa.
2.Następnie bierzemy materiał, ja używam tkaniny obiciowej i dokrawamy do każdego elementu tekturowego z odpowiednim zapasem:
3.Żeby tektura nam się nie przesuwała w trakcie obszywania, przyszywamy ją to tkaniny:
4.Teraz obszywamy wszystkie elementy, podwijając materiał pod spód:
Przy zaokrągleniach tkaninę przycinamy odpowiednio do kształtu, to ułatwi podwijanie:
Teraz boki łóżeczka:
5.Kolejny krok to zeszycie podwójnych elementów razem, tu niestety trzeba mieć mocną maszynę,jednak jeśli takiej nie posiadacie możecie je zeszyć ręcznie.Tak powstało moje pierwsze łóżeczko, wszystko od A do Z było szyte ręcznie, a tekturę do tkaniny przytwierdzałam taśmą klejącą dwustronną.
6.Teraz możemy przystąpić do łączenia elementów. Maszynę możemy wyłączyć, szyjemy ręcznie:)
Dokładnie w taki sam sposób możecie łączyć podwójne elementy, pamiętajcie by używać mocnych nici
Najpierw doszywamy przód i tył:
7.Doszywamy boki łóżeczka, zaczynamy od krótszych boków, następnie przyszywamy boki wzdłuż łóżeczka.
I łóżeczko gotowe, widzicie jakie to proste? Co prawda wypracowałam inne techniki szycia łóżeczek, ale uznałam, że ta będzie najbardziej prosta.
8.Do naszego łóżeczka przyda się materac, najlepiej z pianki, mi się niestety skończyła więc użyłam włókniny, docinamy do odpowiedniego rozmiaru:
Układamy na nich włókninę i obszywamy dookoła zostawiając otwór :
Wywracamy na prawą stronę i zamykamy otwór - materacyk gotowy:)
Teraz wystarczy położyć poduszkę, kołderkę i można iść spać:):):)
To było cudowne zaskoczenie! Już wkrótce stanę się szczęśliwą posiadaczką kompletu kosmetyczek:):):)
Strasznie się cieszę, na pewno wiecie jak Ewa pięknie szyje więc rozumiecie moją radość:):):)
Jak tylko znajdą się u mnie od razu będę się chwalić! Ewuś,uściski ślę ♥
************************
Dzisiaj musicie przygotować się na dłuuuuugi wpis;)
W kocim domku przybyło w końcu łóżko dla Pani Kocicy,prace posuwają się bardzo powoli,ale nijak nie mogę ich przyspieszyć.Na dodatek wydaje mi się,że coś z nim nie tak...a może po prostu się czepiam.
Podejrzymy Kocicę przez okno dachowe?
...ale smacznie śpi;)
Mam dzisiaj dla Was niespodziankę:) Pokażę Wam jak powstało to łóżeczko, wszystkich ciekawych zapraszam na kursik! Zaczynamy!
1.Z grubej tektury wycinamy elementy łóżka:
Trzy największe elementy wycinamy podwójnie, boki ,czyli te wąskie paski są tylko dwa.
2.Następnie bierzemy materiał, ja używam tkaniny obiciowej i dokrawamy do każdego elementu tekturowego z odpowiednim zapasem:
3.Żeby tektura nam się nie przesuwała w trakcie obszywania, przyszywamy ją to tkaniny:
Przy zaokrągleniach tkaninę przycinamy odpowiednio do kształtu, to ułatwi podwijanie:
Teraz boki łóżeczka:
5.Kolejny krok to zeszycie podwójnych elementów razem, tu niestety trzeba mieć mocną maszynę,jednak jeśli takiej nie posiadacie możecie je zeszyć ręcznie.Tak powstało moje pierwsze łóżeczko, wszystko od A do Z było szyte ręcznie, a tekturę do tkaniny przytwierdzałam taśmą klejącą dwustronną.
6.Teraz możemy przystąpić do łączenia elementów. Maszynę możemy wyłączyć, szyjemy ręcznie:)
Dokładnie w taki sam sposób możecie łączyć podwójne elementy, pamiętajcie by używać mocnych nici
Najpierw doszywamy przód i tył:
7.Doszywamy boki łóżeczka, zaczynamy od krótszych boków, następnie przyszywamy boki wzdłuż łóżeczka.
I łóżeczko gotowe, widzicie jakie to proste? Co prawda wypracowałam inne techniki szycia łóżeczek, ale uznałam, że ta będzie najbardziej prosta.
8.Do naszego łóżeczka przyda się materac, najlepiej z pianki, mi się niestety skończyła więc użyłam włókniny, docinamy do odpowiedniego rozmiaru:
Układamy dwie warstwy materiału prawymi stronami do środka:
Układamy na nich włókninę i obszywamy dookoła zostawiając otwór :
Wywracamy na prawą stronę i zamykamy otwór - materacyk gotowy:)
Teraz wystarczy położyć poduszkę, kołderkę i można iść spać:):):)
Po cichutku opuszczamy domek....niech Kocica śpi sobie smacznie, ciekawe co jej się przyśni?
**************************
Jestem ciekawa czy kursik Wam się podoba, mam nadzieję, że ktoś z niego skorzysta i może nawet się tym pochwali?
Czekam na Wasze opinie.
niedziela, 24 marca 2013
...na roczek...
Dzisiaj nie będę się rozpisywać, bo jakoś nie jestem zbyt rozmowna.
Przedstawiam Wam moją nową lalę która w odróżnieniu od poprzedniej jest bardzo wiosenna.
Różyczka upiekła tort i wędruje z nim na urodziny,szanowna jubilatka kończy okrągły roczek:)
Jak Wam się podoba tort? Jeszcze czegoś takiego nie szyłam, wygląda całkiem apetycznie.
Sukienka różyczki to po prostu kwiatek i muszę nieskromnie powiedzieć,że to chyba najładniejsza sukienka jak wyszła spod mojej igły.
Lalunia stąpa z taką gracją....jak prawdziwa baletnica:
Mam nadzieje, że się spodoba i będzie towarzyszyć maleństwu przez dłuższy czas.
Przedstawiam Wam moją nową lalę która w odróżnieniu od poprzedniej jest bardzo wiosenna.
Różyczka upiekła tort i wędruje z nim na urodziny,szanowna jubilatka kończy okrągły roczek:)
Jak Wam się podoba tort? Jeszcze czegoś takiego nie szyłam, wygląda całkiem apetycznie.
Sukienka różyczki to po prostu kwiatek i muszę nieskromnie powiedzieć,że to chyba najładniejsza sukienka jak wyszła spod mojej igły.
Lalunia stąpa z taką gracją....jak prawdziwa baletnica:
Mam nadzieje, że się spodoba i będzie towarzyszyć maleństwu przez dłuższy czas.
***********
Serdecznie witam nowych obserwatorów, bardzo dziękuję za komentarze.
Pamiętajcie o glosowaniu na Wasze ulubione blogi!
Pa:)
♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
sobota, 23 marca 2013
...jeszcze o konkursie:)
Nie wiem czy wszyscy wiedzą, że osoby które głosują w konkursie na Szyciowy Blog Roku mają również szanse na wygranie maszyny:) Tak więc, jeśli już głosowaliście podając adres mailowy możecie na profilu Łucznika napisać na kogo oddaliście głos i dlaczego.
Najciekawsze wpisy zostaną nagrodzone!
Odnośnie głosowania: można oddać tylko jeden głos na jeden blog, wspominam o tym, bo zrobiło się zamieszanie kiedy niektórzy odkryli, że głosy mogą wejść po kilka razy...to jest niezgodne z regulaminem!!!Trzymajmy się zasad, a wszystko będzie ok:)
Tym którzy oddali na mnie głosy jestem ogromnie wdzięczna,bardzo Wam dziękuję, a jeśli jest ktoś jeszcze kto chce oddać głos na mnie zapraszam tutaj.
Na zakończenie przypomnę kilka moich starych prac do których czuję szczególny sentyment:)
Mój Pinokio:
...oraz mata dla maluszka:
...bardzo lubię moje stare prace...
Pozdrawiam♥
Najciekawsze wpisy zostaną nagrodzone!
Odnośnie głosowania: można oddać tylko jeden głos na jeden blog, wspominam o tym, bo zrobiło się zamieszanie kiedy niektórzy odkryli, że głosy mogą wejść po kilka razy...to jest niezgodne z regulaminem!!!Trzymajmy się zasad, a wszystko będzie ok:)
Tym którzy oddali na mnie głosy jestem ogromnie wdzięczna,bardzo Wam dziękuję, a jeśli jest ktoś jeszcze kto chce oddać głos na mnie zapraszam tutaj.
Na zakończenie przypomnę kilka moich starych prac do których czuję szczególny sentyment:)
Mój Pinokio:
Torba w pięknych wiosennych kolorach:
...bardzo lubię moje stare prace...
Pozdrawiam♥
czwartek, 21 marca 2013
Wiosna 2013!
Wiosny jak nie ma tak, nie ma....a może trzeba jej poszukać???
Pamiętacie grubą Tildę? Szyłam takie dwie, jedną Plażowiczkę i jedną w stylu marynarskim, wczoraj pokusiłam się o kolejną wersję z racji, że wiosny trzeba poszukać, a na dworze jest tak jak jest,
ubrałam ją ciepło i wysłałam na dwór, może ona ją znajdzie, bo ja nie mam pojęcia gdzie jej szukać...
Na głowie ma ciepłą futrzaną czapkę żeby jej uszu nie przewiało:
Płaszczyk cieplutki i sweterek wełniany też ją dobrze ochronią przed zimnym wiatrem.
Obuwie jak na Syberię....pierwszy dzień wiosny.......
No cóż.... może jednak ją znajdzie i wyciągnie za uszy z jakiejś nory zajęczej albo dziupli:)
Życzę jej powodzenia, a Wam udanego czwartku.
Pamiętacie grubą Tildę? Szyłam takie dwie, jedną Plażowiczkę i jedną w stylu marynarskim, wczoraj pokusiłam się o kolejną wersję z racji, że wiosny trzeba poszukać, a na dworze jest tak jak jest,
ubrałam ją ciepło i wysłałam na dwór, może ona ją znajdzie, bo ja nie mam pojęcia gdzie jej szukać...
Na głowie ma ciepłą futrzaną czapkę żeby jej uszu nie przewiało:
Płaszczyk cieplutki i sweterek wełniany też ją dobrze ochronią przed zimnym wiatrem.
Obuwie jak na Syberię....pierwszy dzień wiosny.......
No cóż.... może jednak ją znajdzie i wyciągnie za uszy z jakiejś nory zajęczej albo dziupli:)
Życzę jej powodzenia, a Wam udanego czwartku.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

