Mam, mam, mam :) Moją nową torebkę :) :) :)
Odważyłam się na uszycie wymarzonej torby z filcu i już nie muszę wzdychać do torebek wypatrzonych w sieci. Zaspokoję również swoją ciekawość jak sprawdza się takie cudo w praktyce, bo tu mam sporo wątpliwości ... testowanie rozpoczęte :)
Użyłam filcu o grubości 4mm, dodatki czyli uchwyty i zamek odzyskałam ze starej torebki, bo tylko one pozostały nienaruszone.
Zamek specjalnie pozostawiłam na wierzchu, spełnia role i zapięcia i ozdoby:
Wewnątrz podszewka z prostą kieszonką z cudnej tkaniny w kwiaty:
Torba jest bardzo pojemna i sprawia wrażenie bardzo wytrzymałej, ale to już wyjdzie w trakcie używania, a nie zamierzam jej oszczędzać ;)
Skoro już jesteśmy przy tworach z filcu pokażę Wam jeszcze etui na klucze, nie wiem czy nie przesadziłam z ilością pasków, ale w sumie to oba są potrzebne. Jeden umieszczony wewnątrz etui do przypięcia kluczy, drugi na zewnątrz służy do przypięcia etui w torebce, żeby nie szukać go w tak przepastnej torbie jak moja.
Podsumowując: mam trzy rzeczy uszyte z filcu, dwie praktyczne i jedną bzdurkę do kompletu czyli aparat :)
...już mnie korci do dalszego szycia z tego materiału, a został jeszcze spory kawałek szarego :)
Może uszyję jeszcze jedną torebkę.... ;)
Niezmiennie zapraszam wszystkich na Linkowe Party u Diany, wynikają z tego same dobre rzeczy.
Poznajemy nowe blogi, zdobywamy nowe doświadczenia i jest bardzo sympatycznie :)
Obserwatorzy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aparaty fotograficzne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aparaty fotograficzne. Pokaż wszystkie posty
sobota, 25 kwietnia 2015
wtorek, 17 marca 2015
...na co komu...
Jak w tytule... bo tak szczerze mówiąc nie wiadomo do czego służy ;)
Na upartego można by jednak znaleźć kilka zastosowań tego oto Aparatu uszytego z filcu ;)
1.po prostu się go ma ;)
2.pomieści mnóstwo szpilek i igieł ;)
3.jeśli nas zdenerwuje zwykły aparat którym robimy zdjęcia, nie wiem jak Wam, ale mi zdarza się to bardzo często.... sięgamy po tego nieszczęśnika i spokojnie możemy sobie nim rzucić ;)
Uwaga: aparat działa tylko i wyłącznie na klisze "Wyobraźnia" :)
Jestem z niego bardziej zadowolona niż z poprzedniego ,jednak filc ma nieograniczone możliwości i nawet ręczne szycie którego tak nie lubię staje się przyjemne :)
Aparat otrzymuje nr 18/52 w Projekcie 52.
Bardzo Wam dziękuję za wsparcie jakie mi okazujecie, za oddane głosy i cudowne komentarze :)
Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić wierszyk o moim blogu który jest umieszczony na Wydarzeniu Łucznika, ciekawa jestem czy Wam też się spodoba :)
Na blogu Ani (http://ania121971-niesforneszmatki.blogspot.com/)
są lale, misie i inne gagatki.
Torby jedyne w swoim rodzaju!
Poduchy, które w podróże zabierają Emotikon smile
.... a jakby tego było mało,
jej szyjątka na zdjęciach po prostu ożywają!
Ania czaruje, poskramia szmatki, bawi,
zadziwia, robi niespodzianki.
Podzielić się swoją wiedzą umie,
każdego wysłucha, każdego zrozumie.
Więc kiedy Ci smutno lub szukasz
inspiracji, zajrzyj koniecznie na
"Niesforne szmatki".
Ja tak robię i niczego nie żałuję,
dlatego właśnie na Ani bloga głosuję
I tym wesołym akcentem zakończę wpis,pozdrawiam Was serdecznie ♥
Na upartego można by jednak znaleźć kilka zastosowań tego oto Aparatu uszytego z filcu ;)
1.po prostu się go ma ;)
2.pomieści mnóstwo szpilek i igieł ;)
3.jeśli nas zdenerwuje zwykły aparat którym robimy zdjęcia, nie wiem jak Wam, ale mi zdarza się to bardzo często.... sięgamy po tego nieszczęśnika i spokojnie możemy sobie nim rzucić ;)
Uwaga: aparat działa tylko i wyłącznie na klisze "Wyobraźnia" :)
Jestem z niego bardziej zadowolona niż z poprzedniego ,jednak filc ma nieograniczone możliwości i nawet ręczne szycie którego tak nie lubię staje się przyjemne :)
Aparat otrzymuje nr 18/52 w Projekcie 52.
Bardzo Wam dziękuję za wsparcie jakie mi okazujecie, za oddane głosy i cudowne komentarze :)
Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić wierszyk o moim blogu który jest umieszczony na Wydarzeniu Łucznika, ciekawa jestem czy Wam też się spodoba :)
Na blogu Ani (http://ania121971-niesforneszmatki.blogspot.com/)
są lale, misie i inne gagatki.
Torby jedyne w swoim rodzaju!
Poduchy, które w podróże zabierają Emotikon smile
.... a jakby tego było mało,
jej szyjątka na zdjęciach po prostu ożywają!
Ania czaruje, poskramia szmatki, bawi,
zadziwia, robi niespodzianki.
Podzielić się swoją wiedzą umie,
każdego wysłucha, każdego zrozumie.
Więc kiedy Ci smutno lub szukasz
inspiracji, zajrzyj koniecznie na
"Niesforne szmatki".
Ja tak robię i niczego nie żałuję,
dlatego właśnie na Ani bloga głosuję
I tym wesołym akcentem zakończę wpis,pozdrawiam Was serdecznie ♥
środa, 26 czerwca 2013
Tego jeszcze u mnie nie było!
Strasznie opornie idzie mi wstawianie kolejnych postów....ale dzisiaj się zmobilizowałam!
Od paru dni nie siadałam do maszyny, w końcu jednak trzeba było przerwać ten szyciowy spokój, zrealizowałam więc pomysł mojego męża. Szalony! To było trudne zadanie, mało co, a wszystko wylądowałoby w koszu, ale tak się poddawać bez walki???? Nie ja!
Uparciuch ze mnie, po całym dniu dłubaniny i prucia, uzyskałam w miarę przyzwoity efekt.
Oto szmaciany aparat i jego pierwowzór czyli ulubieniec mojego męża:)
Jak widać na zdjęciu mój szmaciak wyszedł odrobinkę większy, ale nie będę się czepiać:)
Literki wyszyte są maszynowo bardzo drobnym ściegiem:
Mąż jeszcze go nie widział, ciekawe co powie jak wróci do domu:):):) Będzie miał niespodziankę.
Wiele rzeczy zrobiłabym teraz inaczej, ale w końcu to był mój kolejny pierwszy raz w zmaganiach z moimi szmatkami....
Życzę Wam spokojnej nocy.
Od paru dni nie siadałam do maszyny, w końcu jednak trzeba było przerwać ten szyciowy spokój, zrealizowałam więc pomysł mojego męża. Szalony! To było trudne zadanie, mało co, a wszystko wylądowałoby w koszu, ale tak się poddawać bez walki???? Nie ja!
Uparciuch ze mnie, po całym dniu dłubaniny i prucia, uzyskałam w miarę przyzwoity efekt.
Oto szmaciany aparat i jego pierwowzór czyli ulubieniec mojego męża:)
Jak widać na zdjęciu mój szmaciak wyszedł odrobinkę większy, ale nie będę się czepiać:)
Literki wyszyte są maszynowo bardzo drobnym ściegiem:
Mąż jeszcze go nie widział, ciekawe co powie jak wróci do domu:):):) Będzie miał niespodziankę.
Wiele rzeczy zrobiłabym teraz inaczej, ale w końcu to był mój kolejny pierwszy raz w zmaganiach z moimi szmatkami....
Życzę Wam spokojnej nocy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





