W czasie prowadzenia blogu nazbierało się sporo rzeczy które dostałam od różnych życzliwych duszyczek:)
Każda z tych rzeczy jest dla mnie niezwykle cenna, ale do tej pory przechowywałam je w różnych kartonikach, uznałam, że nadszedł czas, by i one miały swoje godne miejsce.
Zrobiłam szkatułkę z kartonika i tkaniny.
To właśnie w jej wnętrzu ukryłam moje skarby, wieczko szkatułki od środka zdobi przeurocza karteczka którą otrzymałam od Diany, teraz w każdej chwili mogę otworzyć pudełeczko i cieszyć oczy.
Chciałam inaczej ją wykończyć, ale okazało się, że nie mam już ślicznych bawełnianych koronek,
drewniane koraliki dostały najwyraźniej nóg...nie mogę ich nigdzie znaleźć:(
Szkoda gadać, jak tak dalej pójdzie to chyba nie będę miała z czego szyć, przydałyby się jakieś zakupy,
ale wiecie jak to jest z zakupami, kosztują.
Mam więc do Was prośbę, jeśli macie jakieś koronki, tasiemki, koraliki, guziczki czy szmatki których nie wykorzystacie pomyślcie o mnie, chętnie wymienię się na coś uszytego przeze mnie.
Spoglądam na moją rozdawajkę i cieszę się, bo widzę, że zapisały się tam same znajome osoby♥
Mam tylko nadzieję, że te które jeszcze nie spełniły warunku dotyczącego wymarzonego Sylwestra zrobią to wkrótce, chcę żeby było sprawiedliwie, bardzo więc Was o to proszę.
Pozdrawiam cieplutko.
Obserwatorzy
sobota, 8 grudnia 2012
piątek, 7 grudnia 2012
Upominek i ozdoby:)
Wczoraj dotarła do mnie miła wiadomość:) Mój upominek dotarł do Chabrowej Panienki, i to w Mikołajki:)
Chyba Św.Mikołaj czuwał nad przesyłką.
Upominek to woreczek na bieliznę, :bo właśnie o to poprosiła Monika, miałam znów straszną tremę, ale to już za mną i teraz mogę Wam pokazać jak wygląda to cudo:)
Na zdjęciu może kiepsko widać literkę "M" wiec zrobiłam dodatkową fotkę:
Literka jest dopinana na guziczek do woreczka ot, taka moja fantazja:)
Z rzeczy ostatnio uszytych nie pokazałam Wam moich ozdób świątecznych, pierwsze to proste serduszka:
I jeszcze nowe dzwoneczki:
Bardzo Wam dziękuję za liczne,przemiłe komentarze pod adresem Mikołajki:)
Witam nowych obserwatorów, zapraszam do oglądania i komentowania moich kolejnych prac:)
Chyba Św.Mikołaj czuwał nad przesyłką.
Upominek to woreczek na bieliznę, :bo właśnie o to poprosiła Monika, miałam znów straszną tremę, ale to już za mną i teraz mogę Wam pokazać jak wygląda to cudo:)
Na zdjęciu może kiepsko widać literkę "M" wiec zrobiłam dodatkową fotkę:
Literka jest dopinana na guziczek do woreczka ot, taka moja fantazja:)
Z rzeczy ostatnio uszytych nie pokazałam Wam moich ozdób świątecznych, pierwsze to proste serduszka:
I jeszcze nowe dzwoneczki:
Bardzo Wam dziękuję za liczne,przemiłe komentarze pod adresem Mikołajki:)
Witam nowych obserwatorów, zapraszam do oglądania i komentowania moich kolejnych prac:)
wtorek, 4 grudnia 2012
Mikołajka i świąteczne okrycie na kanapę:)
Co raz bliżej święta... co raz bliżej święta;)
Z tej to okazji powstała moja mała Mikołajka, a kanapa zyskała świąteczne okrycie i poduszki.
Mam nadzieję, że i wam się spodoba:)
Mała Mikołajka smacznie sobie spała...
...jednak coś ją nagle obudziło:
...co to takiego???????
...lubicie niespodzianki. ona bardzo!
Niestety z rozpakowaniem trzeba poczekać do świąt....................................
Jak Wam się podoba przedświąteczna historyjka?
Witam serdecznie moich nowych obserwatorów, jest mi niezmiernie miło gościć Was na moim blogu:)
I jeszcze jedna sprawa, bo jak zawsze coś przeoczyłam!
Bardzo dziękuję za wyróżnienie od Karoliny z blogu Rękodzieło, strasznie przepraszam, że tak długo to trwało, wciąż pochłaniają mnie przeróżne sprawy i niestety gubię się troszkę.
Serdecznie wszystkich zapraszam do odwiedzin na jej blogu, żeby podziwiać prześliczne bombki i nie tylko:)
Przepraszam,ale tym razem nie przekazuję zabawy, wyróżnienie należy się Wam wszystkim.
Zapraszam chętnych na moją rozdawajkę i bardzo proszę o spełnianie wszystkich warunków, tego o Sylwestrze też!!! Te osoby które tego nie zrobiły, proszone są o uzupełnienie w odpowiedzi.
Wybaczcie, że tak naciskam, ale chcę być w porządku do osób, które poświęciły troszkę czasu na komentarz, mam nadzieję, że to rozumiecie.
Z tej to okazji powstała moja mała Mikołajka, a kanapa zyskała świąteczne okrycie i poduszki.
Mam nadzieję, że i wam się spodoba:)
Mała Mikołajka smacznie sobie spała...
...jednak coś ją nagle obudziło:
...co to takiego???????
...lubicie niespodzianki. ona bardzo!
Niestety z rozpakowaniem trzeba poczekać do świąt....................................
Jak Wam się podoba przedświąteczna historyjka?
Witam serdecznie moich nowych obserwatorów, jest mi niezmiernie miło gościć Was na moim blogu:)
I jeszcze jedna sprawa, bo jak zawsze coś przeoczyłam!
Bardzo dziękuję za wyróżnienie od Karoliny z blogu Rękodzieło, strasznie przepraszam, że tak długo to trwało, wciąż pochłaniają mnie przeróżne sprawy i niestety gubię się troszkę.
Serdecznie wszystkich zapraszam do odwiedzin na jej blogu, żeby podziwiać prześliczne bombki i nie tylko:)
Przepraszam,ale tym razem nie przekazuję zabawy, wyróżnienie należy się Wam wszystkim.
Zapraszam chętnych na moją rozdawajkę i bardzo proszę o spełnianie wszystkich warunków, tego o Sylwestrze też!!! Te osoby które tego nie zrobiły, proszone są o uzupełnienie w odpowiedzi.
Wybaczcie, że tak naciskam, ale chcę być w porządku do osób, które poświęciły troszkę czasu na komentarz, mam nadzieję, że to rozumiecie.
sobota, 1 grudnia 2012
Mam coś dla Was:)
Mam dzisiaj same dobre wiadomości, zacznę od tego, że mój upominek dotarł już jakiś czas temu do właścicielki bloga" Pracowite Słoneczko." Mój podarunek był bardzo świąteczny:
Mam nadzieję, że moje błękitne dzwoneczki będą radosnym akcentem w te święta:)
W poniedziałek przesyłka poleci do Chabrowej Panienki:), oczywiście pokażę Wam ją w późniejszym terminie, inaczej nie byłoby niespodzianki,co prawda dostałam bojowe zadanie i Monika wie co to będzie, ale nie wie jak to wygląda...:)
A teraz moje drogie coś miłego mam nadzieję na dobry początek roku:)
Do przygarnięcia jest moja roztańczona lala, może u kogoś z Was znajdzie swój kącik???
W sam raz na karnawałowy czas, czy jest ktoś chętny? A teraz zasady:
1. Komentarz pod tym wpisem w którym zgłosicie chęć przygarnięcia lali, jest też haczyk;)
Napiszcie jak wyglądają Wasze wymarzone Sylwestra:)
2. Podlinkujcie banerek na Waszych blogach.
3. Zabawa jest dla osób blogujących.
4.Chętni są mile widziani w gronie osób obserwujących, ale nic na siłę.
5. Zapisy trwają do 6 stycznia, o terminie losowania jeszcze Was powiadomię.
Serdecznie zapraszam:)
środa, 28 listopada 2012
Kanapa:)
Długo przymierzałam się do wykonania tego mebelka, nie bardzo wiedziałam jak do tego się zabrać.
Jednak po wykonaniu łóżeczka i fotela doznałam olśnienia i mam moją kanapę która jest na prawdę solidna.
Prosta w wykonaniu, materiały jakie użyłam to gruba tektura,taśma dwustronna i materiał obiciowy.
Oczywiście kanapa musi być koniecznie przykryta narzutą i poduchy obowiązkowo:)
Teraz lale mogą wygodnie się rozsiąść:
Mam jeszcze dla Was zdjęcia z ostatniego spotkania z dziećmi:)
Jak widzicie zainteresowanie było ogromne, potem dzieci pięknie pracowały nad swoimi misiami.
Spotkanie zakończyło się sukcesem:) Ja otrzymałam słodkości i pisemne podziękowanie, przyznam szczerze, że tego się nie spodziewałam.
To była cudowna niespodzianka która sprawiła mi wiele przyjemności i dostarczyła solidnej porcji wzruszeń...mogę powiedzieć tylko dziękuję.
Jednak po wykonaniu łóżeczka i fotela doznałam olśnienia i mam moją kanapę która jest na prawdę solidna.
Prosta w wykonaniu, materiały jakie użyłam to gruba tektura,taśma dwustronna i materiał obiciowy.
Oczywiście kanapa musi być koniecznie przykryta narzutą i poduchy obowiązkowo:)
Teraz lale mogą wygodnie się rozsiąść:
Mam jeszcze dla Was zdjęcia z ostatniego spotkania z dziećmi:)
Jak widzicie zainteresowanie było ogromne, potem dzieci pięknie pracowały nad swoimi misiami.
Spotkanie zakończyło się sukcesem:) Ja otrzymałam słodkości i pisemne podziękowanie, przyznam szczerze, że tego się nie spodziewałam.
To była cudowna niespodzianka która sprawiła mi wiele przyjemności i dostarczyła solidnej porcji wzruszeń...mogę powiedzieć tylko dziękuję.
poniedziałek, 26 listopada 2012
To był piękny dzień:)
Wasze pochlebne i liczne komentarze pod poprzednim postem pomogły mi przebrnąć przez dzisiejszy dzień...ślicznie Wam za to dziękuję:)
Dzisiaj na dobry początek zaprezentuję fotel który zrobiłam dla małej śpioszki, fotel podobnie jak łóżeczko powstał w konkretnym celu. Mój mały Aniołek może teraz pięknie się prezentować:
Powiem Wam na jego temat tylko tyle, że jego stelaż jest z ...kartonika po mleku :):):)
Aniołkowi jest wygodnie, ja jestem zadowolona i ... no właśnie. Tak jak wspomniałam te mebelki powstały w konkretnym celu. Chciałam, żeby aniołki pięknie się prezentowały na spotkaniu z przedszkolakami:)
Dzisiaj takie pierwsze spotkanie jest już za mną, jutro kolejne.
Na spotkaniu zapoznałam dzieci z moimi pracami i wiecie co powiedział mi pewien chłopiec?
..."prose pani,pani jest taka fajna, bo ma pani takie fajne zajęcie"...
To były piękne słowa które mnie wzruszyły ...Bardzo zależało mi, żeby pokazać dzieciom czym jest pasja,co to jest rękodzieło i to, że internet to nie tylko gry, bajki i portale społecznościowe, ale również miejsce spotkań ludzi tworzących cudowne rzeczy. Kilka prac które wygrałam w candy również trafiło na to spotkanie, oczywiście spytałam o zgodę wykonawczynie, a dzieciaki dowiedziały się, że blogowy świat to najbardziej magiczne i radosne miejsce w internecie:)
Dzieci miały również okazję do własnoręcznego wykonania misia:
Powiem krótko, nie spodziewałam się, że tak sprawnie pójdzie wypełnianie tych misiów, dzieci są niesamowite.Poradziły sobie świetnie. Wcześniej pokazałam im jak taki miś powstaje od początku:
Muszę wspomnieć, że w przygotowaniu miśków dzielnie wspierała mnie moja sąsiadka, bo wycinanie i wywracanie prawie setki miśków to już sport wyczynowy:) Dziękuję Ci Ewuniu:)
Na zakończenie tego przydługiego wpisu mam pozdrowienia dla Was od naszych dzielnych przedszkolaków:
Jutro kolejne spotkanie,a ja już żałuję, że to ostatnie...
Dzisiaj na dobry początek zaprezentuję fotel który zrobiłam dla małej śpioszki, fotel podobnie jak łóżeczko powstał w konkretnym celu. Mój mały Aniołek może teraz pięknie się prezentować:
Powiem Wam na jego temat tylko tyle, że jego stelaż jest z ...kartonika po mleku :):):)
Aniołkowi jest wygodnie, ja jestem zadowolona i ... no właśnie. Tak jak wspomniałam te mebelki powstały w konkretnym celu. Chciałam, żeby aniołki pięknie się prezentowały na spotkaniu z przedszkolakami:)
Dzisiaj takie pierwsze spotkanie jest już za mną, jutro kolejne.
Na spotkaniu zapoznałam dzieci z moimi pracami i wiecie co powiedział mi pewien chłopiec?
..."prose pani,pani jest taka fajna, bo ma pani takie fajne zajęcie"...
To były piękne słowa które mnie wzruszyły ...Bardzo zależało mi, żeby pokazać dzieciom czym jest pasja,co to jest rękodzieło i to, że internet to nie tylko gry, bajki i portale społecznościowe, ale również miejsce spotkań ludzi tworzących cudowne rzeczy. Kilka prac które wygrałam w candy również trafiło na to spotkanie, oczywiście spytałam o zgodę wykonawczynie, a dzieciaki dowiedziały się, że blogowy świat to najbardziej magiczne i radosne miejsce w internecie:)
Dzieci miały również okazję do własnoręcznego wykonania misia:
Powiem krótko, nie spodziewałam się, że tak sprawnie pójdzie wypełnianie tych misiów, dzieci są niesamowite.Poradziły sobie świetnie. Wcześniej pokazałam im jak taki miś powstaje od początku:
Muszę wspomnieć, że w przygotowaniu miśków dzielnie wspierała mnie moja sąsiadka, bo wycinanie i wywracanie prawie setki miśków to już sport wyczynowy:) Dziękuję Ci Ewuniu:)
Na zakończenie tego przydługiego wpisu mam pozdrowienia dla Was od naszych dzielnych przedszkolaków:
Jutro kolejne spotkanie,a ja już żałuję, że to ostatnie...
sobota, 24 listopada 2012
Łóżeczko:)
Wczoraj późno w nocy wpadłam na pomysł :)
Do maszyny nie wypadało mi już zasiąść...a wena spać mi nie pozwalała więc pobawiłam się i częściowo klejone, troszkę szyte ręcznie,dobrze po północy powstało łóżeczko dla śpioszka którego już widziałyście, ale tak szczęśliwego na pewno nie:)
Łóżeczko powstało z konkretnego powodu, ale o tym będzie innym razem...
teraz mówimy wszystkim dobranoc:)
Do maszyny nie wypadało mi już zasiąść...a wena spać mi nie pozwalała więc pobawiłam się i częściowo klejone, troszkę szyte ręcznie,dobrze po północy powstało łóżeczko dla śpioszka którego już widziałyście, ale tak szczęśliwego na pewno nie:)
Łóżeczko powstało z konkretnego powodu, ale o tym będzie innym razem...
teraz mówimy wszystkim dobranoc:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

