Obserwatorzy

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Papavero i ja :)


Dzisiaj pochwalę się artykułem który ukazał się na stronie Papavero które zapewne dobrze jest znane osobom szyjącym odzież, a co ja tam robię?
 Otóż zaczęło się od tego zdjęcia, szyłam igielnik który pokażę Wam innym razem i położyłam go na podkładce :


Na facebooku, Pani Agnieszka napisała, że w pierwszej chwili myślała, że to taki obrazek z funkcją igielnika. Pomysł bardzo mi się spodobał i postanowiłam go zrealizować.
 W międzyczasie opublikowałam na blogu post "Samotność" i maczek najwyraźniej ujął Panią Agnieszkę, bo zapytała czy chciałabym napisać parę słów o sobie i swojej pasji.
Oczywiście zgodziłam się bardzo chętnie, artykuł znajdziecie TUTAJ, zapraszam :)

  A tak realizowałam krok po kroku pomysł Pani Agnieszki:



Ostatecznie wygląda tak:


Prowadzenie bloga i fanpage na Facebooku przynosi mi wiele radości, mogę dzielić się swoją pasją z innymi. Są jednak chwile gdy opadają mi skrzydełka i wtedy spotykam na swojej drodze kolejną osobę która pobudza mnie do działania... i to jest piękne ♥

Wszystkim którzy wspierają mnie na różne sposoby w mojej pasji serdecznie dziękuje ♥

10 komentarzy:

  1. Świetny obraz - igielnik!!! Czasami przypadkowe pomysły są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem pod wrażeniem. To połączenie słońca ze szpulką - świetny pomysł!
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Szyj Aniu bez względu na opinię innych, bo przecież masz z tego ogromną frajdę :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejny pięknie "maszyną malowany" obraz. Pomysł, a przede wszystkim wykonanie perfekcyjne. Podziwiam też za ogromną cierpliwość. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. BArdzo miły wpis, uroczy obrazek i gratuluję wyjątkowej pasji:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie jesteś mistrzynią :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. obrazek wyszedł prześlicznie, taki igielnik to dzieło sztuki prawdziwe

    OdpowiedzUsuń
  8. Aniu! Potrafisz wyczarować piękne obrazki. Gratuluję takiego wywiadu. Podziwiam i cieplutko pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń