Obserwatorzy

sobota, 3 marca 2018

Inspiracja... a cóż to takiego?

Witajcie moi kochani ♥
Dzień przywitał mnie słonecznym porankiem, to prawdziwy zastrzyk energii :)
Dzisiaj będzie kilka słów o inspiracji, w końcu wiem jak pokazać na przykładzie moich prac to, co nieraz prowadzi do okropnych awantur zwłaszcza w grupach fb.
Myślę,że ten przykład będzie prosty i dobitny, a więc zaczynajmy :)
Igielniki w kształcie maszyny do szycia wypatrzyłam w sieci i zakochałam się, a to stronka - KLIK na której znalazłam owo cudeńko :)
Możecie porównać czym różnią się  moje igielniki od tamtego:
Igielnik dla małej projektantki mody:


Klasyczny:


Ślubna wersja:


Tu wersja rozbudowana ;)


Jak widzicie są podobne, ale różnią się wieloma szczegółami, a teraz przejdę do konkretnego przykładu, na bazie igielników ozdobnych powstała maszyna dla dziecka :)
Dziecko na niej nic nie uszyje, ale w tej prostej wersji, bo mam nadzieje, że uda mi się ją udoskonalić, może przeciągać sznureczek przez guziki i dziurkę w igle która swoją drogą napsuła mi krwi ;)




Kółko trochę mało okrągłe, ale można je zdejmować:


Jest też imitacja nawijania nici i zameczek którym można suwać do woli  ;)


To właśnie jest inspiracja kiedy powstaje niby rzecz podobna, ale jednak jest zupełnie inna.
Oglądam wiele prac i większość mnie zachwyca, ale smutno mi gdy widzę, że poza pięknym wykonaniem autor nie wnosi nic od siebie...
I nie robię tego wpisu żeby kogoś urazić tylko po to, by Wam uświadomić, że nie ma nic piękniejszego niż odnaleźć własną ścieżkę.
Zaletą tworzenia unikalnych rzeczy jest to, że zasadniczo nie ma się większej konkurencji, klient czuje się wyjątkowo wiedząc, że dana rzecz jest stworzona specjalnie dla niego, a my mamy satysfakcję, że oto jest coś co odróżnia nas od innych.
Co prawda są wypadki gdy na podobny pomysł wpadają dwie osoby nie wiedząc nic o tym, ale to są skrajne przypadki, a rzeczy które stworzą i tak będą się od siebie różnić.
Oczywiście trudno jest coś wymyślić w niektórych tematach takich jak ozdoby świąteczne, mogą się różnić materiałami, zdobieniem, ale serce czy konik na biegunach zawsze pozostaną zasadniczo takie same, podobnie jak jajko ;)
A jakie jest Twoje zdanie na ten temat?






15 komentarzy:

  1. Mam podobne spojrzenie na ten temat. Mimo, że tworzę już swoje, to nadal przeglądam strony, zdjęcia, zachwycam się czyimiś pracami, zachwycają mnie, są dla mnie inspiracją. To powód do dumy być dla kogoś inspiracją, jeżeli to w konsekwencji prowadzi do powstania innej pracy, według własnego projektu, kogoś twórczego, kto się inspiruje rozsadza głowa od własnych twórczych zmagań, a prace innych - te inspirujące - mogą być jedynie zapalnikiem... ja odbieram to tak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nadajemy na tych samych falach :)

      Usuń
  2. zawsze można podpatrzeć fajne rzeczy i zastosować przy swoich pracach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda,a poszczególne elementy można przedstawić w odrobinę inny sposób :)

      Usuń
  3. Cudowne są te Twoje maszyny!
    Masz rację :) Ja też inspiruję się różnymi pracami, ale nigdy nie robię wiernej kopii! Ja nawet nie lubię kopiować swoich prac i gdy ktoś mnie prosi o zrobienie identycznej, to staram się jednak coś zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie klient z góry dostaje ostrzeżenie, ze będzie inne niż widział na zdjęciu,nikt nie ma z tym problemu, w sumie nigdy nie wiadomo co faktycznie uszyję i to chyba ludzie lubią najbardziej :)

      Usuń
  4. Twoje maszyny są cudowne:)
    Zgadzam się z tobą w temacie inspiracji. Ja również staram się w swoich pracach coś zmieniać, nawet jeśli forma jest podobna. Masz rację, że daje to największą radość. Ale zdarza mi się, że np w bransoletce makramowej jest po prostu określony splot i zmieniać można jedynie kolor, sznurek, koraliki, zapięcie. Nie są to duże różnice. Czasem lubię też zainspirować się jakimś elementem wykorzystanym przeze mnie w inny sposób. Jest jeszcze jedna sytuacja, kiedy się uczymy jakiejś techniki, jakiegoś splotu. Wówczas cieszymy się również wtedy gdy nam się udało zrobić tak jak w naszym wzorze.
    Pozdrawiam cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takich technikach to normalne, że korzysta się ze splotów które już powstały. Jednak własnie kolorystyka, użycie różnych dodatków nadaje pracom indywidualnego charakteru i o to właśnie chodzi.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Tak sobie myślę nad tym co napisałaś...I widzę dwa problemy - są rzeczy, których nie da się zrobić inaczej, vide chusty - określony wzór, a trudno nazwać "swoistym" wkładem wybór koloru włóczki. I dwa- no nie każdy ma talent i pomysł, może więc lepiej, żeby zrobił coś tak samo, jak mu podpowiada wzór ? Nie wiem. I nie chodzi mi to o sytuację, gdy ktoś bezczelnie kopiuje "jota w jotę" nie podając źródła inspiracji.
    Praca ręczna nigdy nie powinna być produkcją seryjną, co najlepiej widać po twoich cudownych dziełach :) A pomysł dziecięcą maszyną do szycia - genialny. Niech rosną kolejne pokolenia pomysłowych twórców :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od danej techniki, inaczej jest z makramą czy szydełkowaniem, a co innego z filcowaniem czy szyciem.
      Sprawa też dotyczy tego, czy robimy coś dla siebie, znajomym w prezencie czy na sprzedaż.Pozdrawiam ♥

      Usuń
  6. Witam cię bardzo serdecznie w ten marcowy zimny dzień przepiękne są te igielniki które tutaj prezentujesz Zakochałam się w nich choć sama nie szyję nie mam takich zdolności to chętnie bym taki nabyła pozdrawiam cię bardzo serdecznie i życzę przyjemnego czwartku życzę również mnóstwa kreatywności w tworzeniu kolejnych fantastycznych prac


    Gdybyś miała ochotę to serdecznie zapraszam Cię na bloga swojej Przyjaciółki , która również jak i Ty chwyta piękne obrazy w swój obiektyw i pisze posty płynące prosto z serca dla drugiego człowieka .

    ---> odnowionaja.blogspot.com

    Pozdrawiam bardzo serdecznie Sylwia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za zaproszenie :)
      Jeśli chodzi o nabycie igielnika nie ma problemu, zapraszam do kontaktu: ania121971@gazeta.pl
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Przeczytalam z zaciekawieniem wpis. Jestem tego samago zdania ale jednak nie wszyscy. Ostatnio zrobilam kartke inspirujac się karta znaleziona na necie. Zrobilam moim zdaniem inna. Ale kiedy pokazalam ja znalazla sie właścicielka tej z inspiracji i tal mnie pojechała az zapomnialam jak sie nazywam. Także od tej pory nie pokazuje swoich prac na grupach i nie wazne czy to moj wlasny projekt cZY inspirowany czyjas pracą. Jestem zdania ze nie rzeczy niepowtarzalnych.

    OdpowiedzUsuń